Kard. Stanisław Dziwisz podkreślił, że nie miał żadnej wiedzy na temat molestowania 12-letniego ministranta przez ks. Jana W.
- „Znałem wszystkich księży diecezji, jak byłem sekretarzem, kapelanem arcybiskupa (Karola - red.) Wojtyły. Wzywałem ich na audiencje, ale nie miałem z nimi kontaktów osobistych ani towarzyskich”
- podkreślił.
Wskazał, że kiedy dochodziło do przestępstw popełnianych przez ks. W, pełnił funkcję sekretarza papieża Jana Pawła II i przebywał w Watykanie.
- „W tamtych czasach, by wykonać telefon do Krakowa, trzeba było iść na pocztę i czekać kilka godzin, czasem bezskutecznie”
- zauważył.
Zaznaczył, że z uwagi na swoje obowiązki, nie zajmował się wydarzeniami w Krakowie. Podkreślił też, że nigdy nie widział ks. Jana W.
Wcześniej kard. Dziwisz prosił, by ze względu na wiek i stan zdrowia nie wzywać go na przesłuchanie.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.