Sondaż przeprowadzono od 28 lipca do 2 sierpnia 2026 roku. Odpowiedzi udzieliło 2000 pełnoletnich respondentów mieszkających na terenach kontrolowanych przez władze w Kijowie.
Minimalna przewaga Zełenskiego w pierwszej turze
Wśród badanych, którzy zadeklarowali udział w wyborach i dokonali już wyboru kandydata, Zełenski otrzymałby 22,3 proc. głosów. Tuż za nim znalazłby się były naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy, a obecnie ambasador w Wielkiej Brytanii Wałerij Załużny z poparciem na poziomie 21,4 proc.
Trzecie miejsce zająłby były minister obrony Mychajło Fedorow, na którego zamierza głosować 13,1 proc. zdecydowanych respondentów.
Urzędujący prezydent nadal posiada największy pojedynczy elektorat, ale jego przewaga nad Załużnym mieści się poniżej jednego punktu procentowego. Oznacza to, że o wejściu do drugiej tury mogłyby przesądzić niewielkie zmiany nastrojów społecznych.
Sytuacja zmienia się radykalnie w bezpośrednich pojedynkach. W wariancie Załużny–Zełenski były dowódca armii otrzymałby 66,2 proc., a obecny prezydent 33,8 proc. głosów.
Jeszcze jeden niebezpieczny dla Zełenskiego scenariusz dotyczy Kyryła Budanowa, byłego szefa wywiadu wojskowego HUR, a obecnie szefa Biura Prezydenta. Budanow wygrałby wynikiem 60,3 proc. wobec 39,7 proc. dla urzędującego przywódcy.
Największym zaskoczeniem jest rezultat Fedorowa. Były minister obrony pokonałby Zełenskiego stosunkiem 63,8 do 36,2 proc. W praktyce oznacza to, że w drugiej turze mógłby przejąć znaczną część wyborców wszystkich kandydatów opozycyjnych wobec obecnej władzy.
Zełenski nie przegrywa jednak z każdym potencjalnym rywalem. W pojedynku z Petrem Poroszenką zwyciężyłby wynikiem 64,8 do 35,2 proc. Pokonałby również dowódcę III Korpusu Armijnego Andrija Biłeckiego – 56,9 do 43,1 proc.
Większość Ukraińców chce wyborów po zakończeniu stanu wojennego
Badanie SOCIS dotyczyło także terminu powrotu do demokratycznego głosowania. Respondentów zapytano, czy po „czasowym wstrzymaniu działań wojennych i zniesieniu stanu wojennego” wybory powinny zostać przeprowadzone natychmiast.
„Tak, wybory należy przeprowadzić” – taką odpowiedź wskazało 61,7 proc. ankietowanych. Z kolei 25,7 proc. uznało, że „wybory należy odłożyć na pewien czas”. Według 6 proc. po zakończeniu stanu wojennego powinny odbyć się jedynie wybory lokalne. Pozostali uczestnicy nie potrafili wskazać odpowiedzi.
Wybory parlamentarne powinny były odbyć się w Ukrainie w 2023 roku, natomiast prezydenckie w 2024 roku. Głosowania nie przeprowadzono ze względu na trwającą rosyjską agresję i obowiązujący od lutego 2022 roku stan wojenny, podczas którego ukraińskie prawo nie pozwala organizować wyborów.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.