I Prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński udzielił wywiadu „Rzeczpospolitej”, w którym stwierdził, że „to, co od początku robi minister Żurek to działanie na szkodę państwa i wymiaru sprawiedliwości. Całkowicie niezrozumiałe i nieakceptowalne”.
- „Od czasu, kiedy zostałem sędzią w fotelu ministra sprawiedliwości siedziało już bodaj 25 osób. Żadna z nich nie przedstawiła długofalowego planu rozwoju sądownictwa na 5, 10 czy 20 lat. Pan minister Żurek też tego nie zrobił i nawet chyba o tym nie myśli”
- powiedział.
- „Zajmuje się za to sprawami całkowicie pobocznymi, przedstawia różne warianty rozwiązań, zazwyczaj warianty od A do D, które dotyczą różnych kwestii. Na nieszczęście dla Polski są to propozycje sprzeczne z prawem, które tylko pogłębią chaos i konflikty w wymiarze sprawiedliwości”
- dodał.
Zaznaczył, że sam jest „otwarty na dialog”.
- „Z mojej strony nie ma żadnych przeszkód, żeby usiąść, porozmawiać z ministrem i wypracować takie rozwiązania, które będą dobre dla Polski. Jestem gotowy na takie spotkanie. Pytanie, czy druga strona też jest”
- podkreślił.
„Prawa ręka” premiera w sądzie konstytucyjnym?
Sędzia Kapiński był też pytany o plan powołania na sędziego Trybunału Konstytucyjnego „prawej ręki” Donalda Tuska, byłego ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Macieja Berka.
- „Uważam, że politycy nie powinni trafiać do Trybunału Konstytucyjnego. Bezpośrednie przechodzenie z ław poselskich czy ministerialnych do Trybunału to zaprzeczenie zasady apolityczności i niezależności sędziów. Okres karencji między funkcją polityczną i orzeczniczą powinien wynosić co najmniej pięć lat. Obecna większość rządząca sama sobie zaprzecza wysuwając kandydaturę Macieja Berka, bowiem przez ostatnie lata krytykowali, i zresztą słusznie, nominowanie polityków do TK”
- przypomniał.
Zwrócił też uwagę na wątpliwości formalne dot. kandydatura Macieja Berka.
I prezes SN podkreślił, że „rządzący sami skomplikowali sytuację”.
- „Przez lata nie publikowali i nadal nie publikują orzeczeń TK, podejmowali sprzeczne z prawem uchwały i przez długi czas nie obsadzali wakatów sędziowskich. Teraz zamierzają rozwiązać problem, który sami stworzyli. Słyszę zapowiedzi różnych wariantów: Trybunał na uchodźstwie czy nawet rozwiązania siłowe. Żaden z tych wariantów nie naprawi sytuacji, ale za to z pewnością pogłębi chaos”
- stwierdził.
I Prezes SN: Prokuratorem Krajowym jest Dariusz Barski
Red. Mateusz Mikowski pytał I prezesa SN, kto obecnie pełni urząd prokuratora krajowego.
- „Jest nim prokurator Dariusz Barski, co Sąd Najwyższy swojego czasu wyraził jasno w uchwale”
- przypomniał sędzia Kapiński.
- „Nie spotkałem się jeszcze z taką sytuacją, ale gdybym orzekał w sprawie, gdzie występujący prokurator byłby z nadania Dariusza Korneluka, to byłaby to podstawa do zakwestionowania jego udziału w postępowaniu. Składy sędziowskie w SN już takie decyzje podejmowały”
- dodał.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.