Jak podkreślają organizatorzy, nie chodzi o zastępowanie pielęgniarek, podawanie leków ani fizyczne przenoszenie pacjentów, lecz o obecność, kontakt wzrokowy, mimikę, rozmowę i zaangażowanie emocjonalne.
Nie robot do pracy fizycznej, lecz „towarzysz” rozmowy
Realbotix przedstawia projekt jako próbę odpowiedzi na dwa narastające problemy: starzenie się społeczeństwa oraz samotność osób starszych. Firma wskazuje, że jej technologia łączy sztuczną inteligencję z humanoidalną formą robota, który ma nie tylko wykonywać polecenia, ale także reagować na człowieka w bardziej „społeczny” sposób — poprzez twarz, głos, kontakt wzrokowy i rozmowę.
Przez lata roboty kojarzono głównie z fabrykami, magazynami, sprzątaniem, chirurgią, logistyką lub transportem. Pilotaż w Wielkiej Brytanii ma dotyczyć jednak innego obszaru: samotności, nastroju, pamięci i jakości życia seniorów. Organizatorzy zaznaczają, że roboty mają pełnić funkcję wspierającą, a nie zastępować ludzi w opiece.
Badania nad robotami społecznymi w opiece pokazują, że technologia może mieć potencjał, ale wymaga ostrożności. W pracy dotyczącej humanoidalnych robotów w domach opieki wskazano, że administratorzy placówek widzą możliwe korzyści, takie jak większe zaangażowanie pensjonariuszy i odciążenie personelu, ale jednocześnie obawiają się kosztów, wpływu na relacje międzyludzkie oraz skuteczności takich rozwiązań.
Inne badania sugerują, że roboty zaprojektowane do rozmowy i reagowania na emocje mogą poprawiać nastrój oraz zwiększać zaangażowanie osób starszych, choć skala takich testów była dotąd ograniczona. W jednym z pilotaży robot społeczny Ryan był wykorzystywany do rozmów z seniorami z depresją i demencją, a uczestnicy lepiej oceniali wersję robota, która reagowała bardziej empatycznie.
Brytyjski pilotaż nie przesądza, czy roboty humanoidalne na stałe trafią do domów opieki. Pokazuje jeden z kierunków, w którym zmierza branża: od maszyn wykonujących ciężką pracę fizyczną do urządzeń mających wspierać człowieka psychicznie, społecznie i emocjonalnie. Największe pytanie brzmi, czy seniorzy potraktują takie roboty jako pomocne narzędzie, czy raczej jako zimny substytut ludzkiej obecności. W opiece nad osobami starszymi technologia może być wsparciem, ale w żadnym wypadku nie powinna stać się usprawiedliwieniem dla braku człowieka przy człowieku.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.