O odznaczeniu byłej prezes Stowarzyszenia Sędziów „Themis” za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformował sam minister sprawiedliwości i prokuratora generalny.
- „Można było nasyłać służby, fabrykować oskarżenia, odwoływać ze stanowisk faksami i szczuć w usłużnych mediach. Nie dało się jednak złamać człowieka, który ma moralny kręgosłup. Z ogromną osobistą satysfakcją i dumą wręczyłem dziś Odznakę Honorową za Zasługi dla Wymiaru Sprawiedliwości sędzi Beacie Morawiec. Pamiętamy jesień 2017 roku, gdy ówczesny minister faksowym dekretem odwoływał sędzię Beatę Morawiec z funkcji prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie. Nie ugięła się ani na milimetr”
- napisał Waldemar Żurek.
- „Nie podpisała list poparcia do neo-KRS. Nie brała udziału w politycznych konkursach awansowych. Otwarcie broniła każdego szykanowanego sędziego i wytoczyła byłemu ministrowi sprawiedliwości proces o ochronę swoich dóbr osobistych. Z dniem 1 września sędzia Morawiec przeszła w stan spoczynku po ponad trzech dekadach nienagannej służby Rzeczypospolitej. Ta odznaka to nie jest zwykła formalność. To twarde świadectwo wierności i zapisom Konstytucji. Beato, dziękujemy za Twoją niezłomność. Przywracanie praworządności”
- dodał.
Zobacz wpis w X
W czasie rządów Zjednoczonej Prawicy sędzia Morawiec publicznie krytykowała decyzje polityczne. Uczestniczyła m.in. w zorganizowanym przez Fundację Wspólnie do Demokracji i Komitet Obrony Demokracji spotkaniu, siadając obok redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej” Adama Michnika i wręczającego jej teraz nagrodę Waldemara Żurka. Do sprawy w rozmowie z portalem wPolityce.pl odniosła się sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka.
- „To hołd przyjaciółce, która nie dostała żadnej fuchy mimo swoich oczekiwań, bo jak inaczej można to skomentować. To jest żałosne”
- stwierdziła była przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.