Ta deklaracja nie oznacza całkowitego zerwania pomocy dla Kijowa, ale pokazuje narastający problem całej Europy: wsparcie dla Ukrainy coraz częściej zderza się z pustymi magazynami, ograniczoną produkcją i rosnącymi potrzebami własnych armii. Jeszcze w czerwcu Holandia ogłosiła nowy pakiet pomocy wojskowej dla Ukrainy o wartości 500 mln euro – połowa tej kwoty ma trafić na zakup dronów od holenderskiego przemysłu, a druga połowa na uzbrojenie ze Stanów Zjednoczonych.
Najbardziej newralgiczna pozostaje obrona powietrzna. Ukraina od miesięcy apeluje o dodatkowe pociski do Patriotów, bo to jeden z niewielu systemów zdolnych do zwalczania rosyjskich rakiet balistycznych. Business Insider informował, że Kijów chce kupić około 100 pocisków Patriot za 1 mld dolarów z unijnej pożyczki, a jednocześnie prosi sojuszników o przekazywanie rakiet z własnych zapasów.
Problem polega na tym, że pociski przechwytujące stały się jednym z najbardziej deficytowych rodzajów uzbrojenia na świecie. Reuters podał, że USA rozmawiają z Niemcami i innymi państwami europejskimi o współprodukcji rakiet oraz utworzeniu w Europie zaplecza serwisowego dla pocisków PAC-3 Patriot. Ma to odciążyć amerykańskie fabryki i przyspieszyć uzupełnianie zapasów, które są drenowane przez wojnę na Ukrainie oraz kryzysy na Bliskim Wschodzie.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.