Polityka

„Decyzję podjął Pan, proszę się z nią po męsku zmierzyć” – Prezydent mocno do Kosiniaka-Kamysza

Prezydent Karol Nawrocki ostro odpowiedział Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi po tym, jak szef MON zarzucił jego otoczeniu kłamstwo w sprawie wiedzy prezydenta o donacjach wojskowych dla Kijowa. W tle pozostaje jednak pytanie najważniejsze: kto realnie podjął decyzję o przekazaniu sprzętu, kto został poinformowany i kto ponosi polityczną odpowiedzialność za sprawy dotyczące polskiej obrony powietrznej.

2 min czytania
Prezydent Karol Nawrocki
Prezydent Karol Nawrocki · fot. Fot. Screenshot - YouTube/Karol Nawrocki

„Panie Premierze, zdumiewa mnie Pan. Ja zarówno z Panem, z Panem Premierem Donaldem Tuskiem czy z Sekretarzem Generalnym NATO Markiem Rutte rozmawiam o wielu sprawach, na różnych forach, często bez konkluzji. Nie opowiadam wówczas, że coś ustaliliśmy” – napisał Karol Nawrocki na X. Prezydent dodał: „Decyzję podjął Pan, proszę się z nią po męsku zmierzyć. Mogę natomiast pomóc – wyjdę z inicjatywą legislacyjną i z chęcią wezmę pełną odpowiedzialność także za donację sprzętu”.

Wcześniej Kosiniak-Kamysz stwierdził, że „otoczenie prezydenta kłamie”, twierdząc, iż Nawrocki nie wiedział o sprzęcie przekazywanym Ukrainie. Według szefa MON sprawa miała być omawiana na posiedzeniach Komitetu Bezpieczeństwa Rady Ministrów 10 lutego, 17 lutego i 24 marca 2026 roku z udziałem przedstawiciela BBN, a informacje miał otrzymać także szef Kancelarii Prezydenta.

Sporna sprawa dotyczy odtajnionych przez MON danych o polskiej pomocy wojskowej dla Ukrainy. Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że łączny koszt zrealizowanych donacji wyniósł około 16,45 mld zł, z czego około 14,9 mld zł przypadło na lata 2022–2023, a około 1,55 mld zł na lata 2024–2026. Wśród sprzętu przekazanego od 2024 roku wymieniono m.in. pociski rakietowe PAC-3 do systemu Patriot.

Pałac Prezydencki nie przyjmuje jednak rządowej narracji. Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta, przekazał w Polsat News, że decyzję podjął rząd i to on ponosi za nią pełną odpowiedzialność. Z kolei szef BBN Bartosz Grodecki wskazywał, że przekazywanie sprzętu Ukrainie jest wyłączną kompetencją Rady Ministrów, a procedura podejmowania takich uchwał w trybie niejawnym nie przewiduje udziału prezydenta ani BBN.

Politycznie sprawa jest coraz bardziej niewygodna dla rządu Donalda Tuska. Jeśli bowiem decyzja była słuszna i bezpieczna, powinna zostać jasno uzasadniona: ile pocisków przekazano, kiedy, na jakiej podstawie i czy zapasy Wojska Polskiego zostały uzupełnione. Jeśli natomiast rząd próbuje przerzucić część odpowiedzialności na Pałac Prezydencki, musi wykazać, że nie chodziło jedynie o rozmowy lub ogólne informacje, ale o realną zgodę na konkretną decyzję.

 

mp/Polsat News, PAP, X, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej