Polityka

Giertych chciał błysnąć dowcipem. Za jego "żarty" przeprasza Pałac Prezydencki!

Roman Giertych postanowił po raz kolejny zabłysnąć w mediach społecznościowych. Tym razem poseł Koalicji Obywatelskiej, próbując zakpić z prezydenta Karola Nawrockiego, wciągnął do swojej politycznej uszczypliwości Macedonię Północną. Efekt? Zamiast salw śmiechu – dyplomatyczne przeprosiny ze strony Pałacu Prezydenckiego.

1 min czytania
Marcin Przydacz, Roman Giertych
Marcin Przydacz, Roman Giertych · fot. Screenshot - YouTube (Kanał Zero, Janusz Jaskółka)

W czwartek 22 października Giertych opublikował na X zdjęcie Donalda Tuska podczas spotkania z premierem Indii Narendrą Modim.

„Nie martw się Karol. Ciebie za to chętnie przyjmą z honorami w Macedonii Północnej” – napisał polityk Koalicji Obywatelskiej.

Najwyraźniej w politycznym poczuciu humoru posła KO wizyta w Macedonii Północnej ma być czymś mniej prestiżowym niż spotkanie z indyjskim premierem. Pozostaje pytanie, dlaczego państwo będące sojusznikiem Polski w NATO miałoby służyć za rekwizyt do złośliwości politycznych na lokalnym podwórku polityków Tuska.

Przydacz przeprasza:„Obrażanie innych państw jest niedopuszczalne”

Na wpis polityka KO zareagował Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP. Zwrócił się bezpośrednio do ambasadora Macedonii Północnej, przepraszając za komentarz Giertycha.

Prezydencki minister określił wypowiedź parlamentarzysty jako „niedorzeczną i niedopuszczalną”.

„Mam nadzieję, że jego bliski przyjaciel i współpracownik Radosław Sikorski lub jego szef Donald Tusk wkrótce również wyrażą swoje przeprosiny” – napisał Przydacz.

Przypomniał również, że obrażanie innych państw nie jest właściwym postępowaniem, a prezydent Karol Nawrocki szanuje wszystkich sojuszników Polski w NATO.

Macedonia Północna należy do Sojuszu Północnoatlantyckiego od marca 2020 roku i ubiega się o członkostwo w Unii Europejskiej.

Cała sytuacja pokazuje osobliwy paradoks: podczas gdy Donald Tusk w Indiach mówi o budowaniu międzynarodowego zaufania, jego partyjny polityk urządza sobie internetowe żarty kosztem innego państwa.

Krótko mówiąc, trudno to uznać za szczególnie błyskotliwy sukces dyplomatyczny

Źródło: mp/X, Onet, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej