Według pięciu źródeł agencji w rozmowach uczestniczyli m.in. Jared Kushner, specjalny wysłannik USA i zięć Donalda Trumpa, oraz Kirył Dmitrijew, bliski doradca Władimira Putina i szef rosyjskiego funduszu inwestycji bezpośrednich.
Reuters podaje, że rozważany scenariusz zakładałby wejście amerykańskiego inwestora do spółek kontrolujących Nord Stream. Dzięki temu kapitał z USA mógłby czerpać zyski z ewentualnego wznowienia dostaw rosyjskiego gazu do Europy.
Kushner od miesięcy przekonuje, że współpraca gospodarcza może być jednym z narzędzi służących stabilizacji po zakończeniu wojny. Po jednej z wizyt w Kijowie mówił o „porozumieniach na rzecz dobrobytu”, które miałyby dać przywódcom „coś, na co mogą czekać” po zawarciu pokoju.
Biały Dom studzi jednak oczekiwania. Jeden z jego przedstawicieli przekazał Reutersowi:
– Każde porozumienie będzie musiało zostać wynegocjowane przez Rosję z DFC i Departamentem Skarbu oraz musi przynosić korzyści amerykańskim podatnikom i firmom.
Jednocześnie urzędnik zastrzegł, że „ostatnio nie było rozmów o Nord Streamie”.
Polska przeciwna powrotowi do rosyjskiego gazu
Największą przeszkodą pozostają sankcje. Nord Stream objęty jest restrykcjami zarówno amerykańskimi, jak i europejskimi, więc w obecnym stanie prawnym wznowienie przesyłu byłoby niemożliwe. Niemiecki resort gospodarki i energii podkreślił, że Berlin znalazł alternatywne źródła dostaw i nie chce ponownego uruchomienia gazociągu.
– To grozi brudnym interesem, za który Europa drogo zapłaci. Amerykanie i Rosjanie podzielą się zyskami – ostrzegł niemiecki parlamentarzysta Michael Kellner, wcześniej odpowiedzialny za politykę energetyczną.
Według Reutersa sprawę uważnie obserwują także polskie władze. Źródło zaznajomione ze stanowiskiem Warszawy przekazało agencji, że polskie kierownictwo polityczne pozostaje zdecydowanie przeciwne odbudowie relacji energetycznych z Rosją.
To stanowisko jest zgodne z oficjalną polityką Polski. Warszawa od 2022 roku nie importuje rosyjskiego gazu, opierając dostawy przede wszystkim na Baltic Pipe oraz terminalu LNG w Świnoujściu. Rząd przypomina również, że przyjęte w UE przepisy zakładają całkowite zakończenie importu rosyjskiego gazu najpóźniej do listopada 2027 roku.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.