Skandal

Czego jeszcze mnie wiadomo ws. „geniuszki od AI” od Tuska?

Afera wokół Barbary Mróz-Gorgoń nie kończy się na głośnym raporcie, sztucznej inteligencji i jej błyskawicznej dymisji. Analiza właściwej „Strategii Marki Polska” pokazuje znacznie większą skalę planów. Co szczególnie bulwersujące, dokument przewidywał na lata 2026–2028 od 520 do 670 mln zł środków publicznych na wdrożenie programu. Osobno pojawia się też propozycja rady za 90 mln zł rocznie, która według dokumentu miałaby obradować raz w miesiącu.

3 min czytania
Barbara Mróz-Gorgoń
Barbara Mróz-Gorgoń · fot. Screenshot - YouTube/MyGlogow

Fronda.pl informowała już o skandalu związanym z raportem „Polaków Portret Własny”, wątpliwościach dotyczących wykorzystania AI, reakcjach polityków, zainteresowaniu prokuratury oraz późniejszej dymisji Barbary Mróz-Gorgoń.

Nowy wątek dotyczy jednak innego dokumentu – 156-stronicowej „Strategii Marki Polska”, która była właściwym przedmiotem zadania publicznego finansowanego przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. Na całe zadanie przyznano 200 tys. zł, a ostatecznie rozliczono 179 738,19 zł.

I właśnie w tym dokumencie pojawiają się kwoty nieporównywalnie większe.

Na lata 2026–2028 zapisano budżet operacyjny wdrożenia w wysokości od 520 do 670 mln zł. W aneksie kwota została oznaczona jako „WLICZONY – budżet wiążący”, a jako źródło finansowania wskazano planowane środki publiczne.

Setki milionów na „PolskaPulse”, monitoring, AI i zarządzanie

Plan wydatków rozpisano etapami. W 2026 roku przewidywano od 90 do 120 mln zł m.in. na „Struktury BMP, VIS/TOV, PolskaPulse 1.0, pilotaże”. Rok później zakładano od 170 do 220 mln zł na kampanie globalne i sektorowe oraz „PolskaPulse 2.0”. Na 2028 rok przewidziano od 65 do 90 mln zł na skalowanie projektu, nowe rynki i rozwiązanie nazwane „Polska Persona (AI)”.

Do tego dochodziły tzw. koszty przekrojowe w wysokości od 195 do 270 mln zł.

Największa z tych pozycji to od 70 do 90 mln zł na:

– „Biuro Marki Polska, zespół koordynacyjny, obsługa prawna, ekspercka, międzyresortowa”.

Kolejne dziesiątki milionów przewidziano na systemy analityczne, monitoring mediów, badania marki, wsparcie narracyjne i działania kryzysowe.

Problem w tym, że przy tak wielkich kwotach dokument nie przedstawia szczegółowych kalkulacji pozwalających sprawdzić, skąd dokładnie wzięły się poszczególne wartości. Nie wskazano np. liczby etatów i wynagrodzeń mających prowadzić do kosztu 90 mln zł, liczby licencji i użytkowników systemów za 50 mln zł ani zakresu badań wycenianych na dziesiątki milionów.

Strategia jest natomiast bardzo konkretna, gdy wymienia nazwy nowych struktur i stanowisk. Biuro Marki Polska miało składać się z pięciu departamentów, a dokument wymieniał siedemnaście stanowisk, w tym „Kierownika KPI” czy „Analityka Wizerunku Polski”.

Jeszcze ciekawiej wygląda katalog proponowanych technologii.

W strategii pojawiają się „wydarzenia w przestrzeniach Metaverse”, „pierwsze holograficzne eventy”, cyfrowe artefakty, blockchain, „cyfrowi ambasadorzy marki”, generatywna sztuczna inteligencja, „Poland Brand Radar”, Web3 i „PolskaPasses”.

Żadna z tych pozycji nie została jednak indywidualnie wyceniona.

Dokument proponował także program lojalnościowy, w którym punkty za aktywność można byłoby wymieniać m.in. na „produkty premium, bilety i wsparcie podróży”. Sam ten projekt miał kosztować łącznie 5,4 mln zł.

Rada za 90 mln zł rocznie. Spotkanie raz w miesiącu

Najbardziej zastanawiający zapis znajduje się jednak poza głównym budżetem 520–670 mln zł.

Strategia proponuje powołanie „Presidential Council for Public Diplomacy” – nowej rady z udziałem przedstawicieli MSZ, Ministerstwa Kultury, Ministerstwa Nauki, NBP, PAIH i Instytutu Polskiego.

Dokument określa jej budżet na:

– „20 mln EUR rocznie / 90 mln PLN rocznie”.

Jako częstotliwość spotkań wskazano: raz w miesiącu.

Co istotne, te 90 mln zł nie zostało wliczone do podstawowego budżetu 520–670 mln zł. Strategia klasyfikuje tę pozycję jako potencjalny program partnerski, a jej koszt jako orientacyjny.

Nie przedstawiono jednak szczegółowego zestawienia pokazującego, na co dokładnie rada miałaby wydawać 90 mln zł rocznie. Brakuje rozpisania kosztów sekretariatu, etatów, zaplecza czy konkretnych własnych przedsięwzięć.

Sławomir Mentzen, komentując sprawę, napisał w serwisie X, że 200 tys. zł związane z raportem „to miał być dopiero początek”, wskazując właśnie na przewidziane w strategii 670 mln zł.

Sama Barbara Mróz-Gorgoń mówiła wcześniej w Polsat News:

– Wykorzystywałam AI. To jest raport, który był raportem właśnie w trakcie prowadzonych badań. Rzeczywiście nie powinien się znaleźć nigdy w przestrzeni publicznej.

Dzień później precyzowała, że AI miało być wykorzystywane jedynie do transkrypcji, podsumowania i redakcji, a nie do tworzenia wniosków badawczych. 21 sierpnia złożyła dymisję.

Premier Donald Tusk jeszcze 29 lipca przedstawiał jej nominację jako element budowy silnej polskiej marki narodowej i rozwiązania problemu rozproszenia działań promocyjnych państwa.

Po ujawnieniu kolejnych szczegółów strategii najważniejsze pytanie dotyczy jednak już nie samego raportu, lecz potencjalnej skali publicznych wydatków. Dokument zakładał bowiem setki milionów złotych na nowe struktury, kampanie, systemy informatyczne, monitoring, AI, metaverse i działania promocyjne – bez szczegółowych kalkulacji pozwalających łatwo odtworzyć sposób wyliczenia największych pozycji.

Źródło: mp/Polsat News, NaszaPolska.pl, X, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej