Uwaga

Prof. Skibiński ws. zabójstwa ks. Popiełuszki: „Nie wykorzystaliśmy wszystkich dostępnych źródeł”

Mimo upływu ponad czterech dekad od zabójstwa bł. ks. Jerzego Popiełuszki nadal nie znamy odpowiedzi na wszystkie kluczowe pytania dotyczące tej zbrodni. Prof. Paweł Skibiński, przewodniczący Rady Naukowej Muzeum ks. Jerzego Popiełuszki, podkreśla, że część materiałów wciąż nie została kompleksowo przebadana, a wokół sprawy narosło wiele hipotez, które nie zawsze znajdują potwierdzenie w źródłach.

3 min czytania
Fot. Andrzej Iwański
Fot. Andrzej Iwański · fot. via Wikipedia, CC BY-SA 3.0

Historyk zwraca uwagę, że choć istnieje wiele publikacji poświęconych śmierci kapelana „Solidarności”, wciąż brakuje jednego, całościowego opracowania, które uporządkowałoby zarówno fakty, jak i nierozstrzygnięte wątki.

– Wciąż wiele konkretnych kwestii pozostaje otwartych. Nie mamy dziś bowiem jednego opracowania, które w sposób uporządkowany, całościowy i zgodny z rygorami naukowymi podsumowywałoby stan wiedzy o tej skomplikowanej sprawie – powiedział prof. Skibiński.

Najbardziej rozpowszechniona pozostaje tzw. wersja toruńska, zgodnie z którą ks. Jerzy został porwany i zamordowany 19 października 1984 roku przez funkcjonariuszy SB kierowanych przez Grzegorza Piotrowskiego, a jego ciało wrzucono do Wisły w okolicach Włocławka.

Prof. Skibiński zaznacza jednak, że ta wersja nie wyjaśnia wszystkiego. Wciąż otwarte pozostają pytania o inspiratorów zbrodni, jej dokładny przebieg oraz rolę poszczególnych osób. Historyk przypomina również, że komunistyczne władze od początku manipulowały informacjami dotyczącymi śmierci kapłana i próbowały zawęzić krąg odpowiedzialnych.

Alternatywne hipotezy wciąż nie zostały udowodnione

W ostatnich latach popularność zdobyła hipoteza, według której ks. Popiełuszko miał być przetrzymywany i zabity dopiero 25 października w bunkrach w Kazuniu, a za zbrodnią mieli stać funkcjonariusze Wojskowej Służby Wewnętrznej.

Prof. Skibiński podchodzi do tej wersji sceptycznie.

– Wszystkie trzy zasadnicze elementy tej alternatywnej wersji – inna data, inne miejsce i inni sprawcy – pozostają hipotetyczne – podkreślił.

Historyk przyznaje, że krytycy wersji oficjalnej wskazują na realne niejasności, m.in. brak śladów biologicznych w samochodzie, którym miał być przewożony pobity kapłan, czy wątpliwości dotyczące Waldemara Chrostowskiego. Nie oznacza to jednak automatycznie prawdziwości alternatywnego scenariusza.

– Trzeba odróżnić dwie rzeczy: wykazanie słabości oficjalnej wersji od udowodnienia wersji alternatywnej. To nie jest to samo – zaznaczył prof. Skibiński.

Ważnym elementem nowych badań jest analiza prof. Tomasza Konopki, który przejrzał wielogodzinny filmowy zapis sekcji zwłok ks. Jerzego. Według Skibińskiego ekspert nie znalazł śladów wskazujących na fałszowanie sekcji, a stan ciała odpowiada wersji, według której śmierć nastąpiła 19 października.

Prof. Skibiński zaznacza jednak, że materiał powinien zostać niezależnie przebadany także przez innych biegłych.

„Czy naprawdę dobrze rozpoznaliśmy dokumenty, które już mamy?”

Zdaniem historyka jednym z największych problemów jest fakt, że ogromna liczba istniejących materiałów nigdy nie została kompleksowo przeanalizowana przez interdyscyplinarny zespół.

– Paradoksalnie pierwsze pytanie brzmi: czy naprawdę dobrze rozpoznaliśmy te, które już mamy – powiedział.

Źródła znajdują się m.in. w instytucjach kościelnych, IPN, dokumentacji procesu toruńskiego oraz aktach prokuratorskich i sądowych. Dochodzą do tego relacje świadków i materiały dziennikarskie.

– Problem polega na tym, że ten ogromny materiał nigdy nie został systematycznie przebadany przez interdyscyplinarny zespół, który rozpocząłby pracę nie od założonej tezy, lecz od rzetelnej weryfikacji źródeł – zaznaczył Skibiński.

Jako przykład podał właśnie filmowy zapis sekcji zwłok, który przez lata znajdował się w zasobach IPN, a dopiero niedawno został szczegółowo przeanalizowany przez specjalistę.

Historyk zwrócił też uwagę na dokumenty pozostające w dyspozycji prokuratury IPN, do których badacze nie mają dostępu z powodu trwających postępowań.

– Efektów śledztw od lat nie widzimy, natomiast historycy nadal nie mają dostępu do pełnego zasobu źródłowego – ocenił.

Prof. Skibiński nie spodziewa się, że kiedykolwiek uda się odtworzyć każdy szczegół zbrodni, ale uważa, że obecny stan wiedzy nie jest ostateczny.

– Sądzę, że uporządkowane, spokojne i interdyscyplinarne przebadanie istniejących materiałów może jeszcze przynieść nowe ustalenia – podsumował.

Źródło: mp/KAI, Fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej