Odwiedzając Paryż, by wziąć udział w organizowanej w dniu francuskiego święta narodowego defiladzie, szef bułgarskiego rządu odniósł się do swojej wczorajszej nieobecności na spotkaniu liderów tzw. koalicji chętnych.
- „Osobiście odebrałem zaproszenie od prezydenta Macrona do udziału Bułgarii w koalicji chętnych, ale nie jesteśmy częścią koalicji, która upiera się przy kontynuacji finansowej i wojskowej pomocy dla Ukrainy”
- stwierdził Radew.
Dodał, że udzielanie takiej pomocy Ukrainie „nie jest rolą Bułgarii”. Ocenił też, że obecna strategia Zachodu nie zwiększa szans na osiągnięcie pokoju w Europie, ponieważ rozwiązanie powinno opierać się na „silnej misji dyplomatycznej, która zakończy eskalację”, a nie na dostarczaniu środków militarnych.
Radew w Ankarze
O rezygnacji z dalszego udzielania wsparcia militarnego Ukrainie Radew mówił już na szczycie NATO w Ankarze.
- „Wyczerpaliśmy nasze możliwości wsparcia militarnego, mam na myśli broń i amunicję z bułgarskich zapasów wojskowych”
- oświadczył.
Zaznaczał wówczas, że Bułgaria wciąż może zaoferować Kijowowi techniczne wsparcie wojskowe.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.