We wtorek wieczorem poinformowano o śmierci żołnierki Armii Krajowej i uczestniczki Powstania Warszawskiego Wandy Traczyk-Stawskiej. Na informację tę zareagował ambasador Niemiec Miguel Berger.
- „Z wielkim smutkiem żegnamy Wandę Traczyk-Stawską, zwolenniczkę dialogu w procesie polsko-niemieckiego pojednania oraz pełną pasji orędowniczkę pokoju, wolności i godności ludzkiej. Będzie nam bardzo brakowało jej głosu pełnego mądrości. Niech spoczywa w pokoju”
- napisał w mediach społecznościowych.
Wpis dyplomaty wywołał burzę, bo ten uznał za stosowne w ogóle nie wspominać o II wojnie światowej, niemieckiej agresji i Powstaniu Warszawskim. Ambasador ostatecznie postanowił więc zablokować możliwość komentowania swojego wpisu.
- „Dezaktywowaliśmy funkcję komentarzy do tego postu. Chcemy godnie uczcić pamięć osoby, która była ważnym głosem polskiego społeczeństwa. Obraźliwe i służące instrumentalizacji politycznej komentarze są tu nie na miejscu. Dziękujemy za zrozumienie”
- poinformował.
Odpowiedział mu prof. Stanisław Żerko.
- „Ekscelencjo, Pana skandaliczny wpis słusznie wywołał w Polsce oburzenie. Właśnie zredukowanie Zmarłej do roli orędowniczki polsko-niemieckiego >>pojednania<<, bez najmniejszej wzmianki o bestialsko stłumionym przez was, Niemców, Powstaniu Warszawskim, to klasyka "instrumentalizacji politycznej" i cynizmu”
- zauważył historyk.
Zobacz wpis w X
Na bezczelność niemieckiego ambasadora zareagował w swoim programie w Kanale Zero również red. Robert Mazurek.
- „Takiego popisu niemieckiej arogancji, buty i hipokryzji nie było od dawna. Umierają ostatni Powstańcy Warszawscy, a ambasador Niemiec leje krokodyle łzy nad śmiercią Wandy Traczyk-Stawskiej i jednocześnie – nie dostrzegając, że odchodzą ostatni polscy bohaterowie, którzy nie doczekali nie tylko reparacji, ale nawet odszkodowań – ambasador Berger poucza Polaków. Panie ambasadorze, niech pan już nic nie mówi. Niech pan już zamilknie”
- zaapelował dziennikarz.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.