Sejmowa komisja pozytywnie odniosła się dziś do kandydatury „prawej ręki” Donalda Tuska i byłego ministra ds. nadzoru nad polityką rządu Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. W czasie spaceru Krakowskim Przedmieściem dziennikarze zapytali prezydenta, czy przyjmie ślubowanie od Macieja Berka, jeżeli Sejm wybierze go na sędziego. Karol Nawrocki przyznał, że jest zatrwożony tym, co dzieje się dziś wokół sądu konstytucyjnego.
- „Wiem, że za moment pojawią się pytania o to, kto wybierał do TK polityków czy ilu polityków wybieranych jest do TK. Myślę, że dziś ostatnią rzeczą, której potrzebuje Trybunał, jest kolejny polityk w tej instytucji. A szczególnie polityk, który jest bardzo bliskim współpracownikiem premiera Donalda Tuska i tenże premier Donald Tusk odpowiada za niepublikowanie wyroków TK i zdecydował o tym, że TK ma funkcjonować bez środków finansowych”
- stwierdził prezydent.
- „Zagrożeń dla tego Trybunału Konstytucyjnego jest wiele. Myślę, że pragmatyka partyjna i polityczna także jest tutaj łamana na wielu szczeblach, bowiem Polacy, niezależnie od tego, czy z wrażliwością liberalną, lewicową czy prawicową i konserwatywną widzą, że ostatnie, czego dziś potrzebujemy, to politycy w Trybunale Konstytucyjnym”
- dodał.
Następny będzie minister Żurek?
Odpowiadając na pytanie, prezydent bardzo wymownie się przejęzyczył.
- „Widzę te zagrożenia. Nie wiem, czy pan minister Żurek zostanie wybrany przez parlament…”
- powiedział.
- „Pan minister Berek. Chyba to właśnie chciałem państwu powiedzieć – że mogło być gorzej. Pan premier Donald Tusk mógł wskazać pana ministra Żurka do Trybunału Konstytucyjnego. Może to będzie kolejna propozycja? Myślę jednak, że nawet sam elektorat Platformy może być głęboko zawiedziony”
- dodał.
Przypomniał o protestach przeciwko powoływaniu polityków do Trybunału Konstytucyjnego.
- „A dzisiaj pan premier już tego zupełnie nie ukrywa. Mają wejść »nasi« do Trybunału Konstytucyjnego i dzisiaj mamy wychylające się wahadło i TK staje się kolejnym łupem partii politycznych. Po to zostawałem prezydentem, żeby sytuację w TK naprawić, a nie zapychać tę instytucję kolejnymi politykami. To nie jest decyzja, nie chcę powiedzieć, że nie powołam pana ministra Berka, natomiast są wątpliwości, które obiektywnie – niezależnie czy w TVN, Telewizji wPolsce czy TV Republika, mam nadzieję, że wszyscy widzowie dostrzegają”
- podkreślił.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.