Poseł Koalicji Obywatelskiej Roman Giertych podjął się wspólnie z mec. Jackiem Duboisem obrony szefa upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto, Przemysława Krala. Jego zaangażowanie w tę sprawę jako adwokata wywołało szerokie kontrowersje, bo wcześniej angażował się w nią jako polityk. Obóz władzy próbuje powiązać aferę wokół Zondacrypto z politykami opozycji i kreuje narrację, wedle której zeznania Krala mogą pogrążyć Prawo i Sprawiedliwość. O sprzeczność w łączeniu funkcji polityka i adwokata w tej sprawie dziennikarze zapytali samego Romana Giertycha.
- „Żeby komuś odmówić pomocy prawnej, to musimy mieć poważne powody. W tej sprawie ja mam poważne powody, ale żeby nie odmówić, bo są zbieżne moje intencje o charakterze politycznym, czyli ujawnienie prawdy oraz zaspokojenie roszczeń pokrzywdzonych z interesami mojego klienta”
- wypalił parlamentarzysta.
Zobacz wpis w X
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.