Koalicja rządząca stara się powiązać aferę wokół upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto z politykami prawicy. Problem w tym, że Polacy stracili pieniądze za rządów Donalda Tuska, a wielu komentatorów wskazuje na podobieństwo do afery Amber Gold z poprzednich jego rządów – na bierność służb. Rządzący przez miesiące mieli ignorować ostrzeżenia na temat działalności firmy Przemysława Krala, o czym w piątek na antenie TVP Info w likwidacji opowiedział współzałożyciel firmy Recoveris i ekspert OBWE Roman Bieda.
- „To jest sprawa, w której my jako firma prywatna musieliśmy ostrzec Polaków, bo państwo polskie nie zadziałało”
- powiedział.
- „8 stycznia 2026 przedstawialiśmy ten problem w Sejmie. Pan prokurator Krzysztof Bukowiecki, przewodniczący zespołu do spraw przestępności związanej z kryptowalutami, powołanego w grudniu 2025 roku, 8 stycznia powiedział nam: »Panowie, 9 stycznia do Was dzwonię. To jest mega ważna sprawa«. Do dziś nie zadzwonił. Panie prokuratorze, czekamy od dziewięciu miesięcy na telefon. Wysyłaliśmy kilkanaście maili do pana prokuratora i w pewnym momencie zostaliśmy zablokowani przez pana prokuratora. (...) Zostaliśmy uznani za spam”
- dodał.
Przypomniał, że to właśnie firma Recoveries ostrzegła Polaków, że Zondacrypto to piramida finansowa, czego nie zrobiło państwo.
Opozycja mówi „sprawdzam”
Teraz klub Rozwój Plus kieruje do Sejmu projekt uchwały ws. powołania komisji śledczej w tej sprawie.
- „Rzadko się zgadzam z obecnym premierem Donaldem Tuskiem, ale uważam, że aferę Zondacrypto trzeba wyjaśnić do spodu”
- powiedział na antenie RMF FM Mateusz Morawiecki.
- „To niebywały skandal, że co najmniej od późnego lata zeszłego roku służby wiedziały o oszukańczym mechanizmie Zondacrypto i nie ostrzegły obywateli. To ja, nie wiedząc o tym, ale widząc, co się świeci, w różnych wywiadach przestrzegałem Polaków przed Zondacrypto”
- dodał.
Wobec tego były premier wskazał na podstawowe pytanie: „Dlaczego służby specjalne obecnego rządu premiera Tuska, wiedząc o tej aferze, nic nie zrobiły, żeby przestrzec ludzi? Czy był ktoś, kto powstrzymywał służby specjalne, żeby ostrzegły obywateli?”. Odpowiedzieć na nie ma komisja śledcza.
- „Mam tutaj ze sobą w studiu uchwałę o powołaniu komisji śledczej do zbadania prawidłowości, legalności, terminowości, skuteczności działań wszystkich organów państwa i to od 2019 roku. I to będzie taki test dla mnie”
- powiedział Morawiecki.
- „Jeżeli Tusk będzie chciał naprawdę to wyjaśnić, to poprze tę uchwałę”
- dodał.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.