Hiszpański rząd zdecydował się wysłać do Ceuty 60 żołnierzy oraz 200 funkcjonariuszy sił specjalnych, by opanować sytuację. Kierujący związkiem zawodowym Guardia Civil (hiszpańska żandarmeria) Rachid Sbihi wprost mówi, że mamy do czynienia z „całkowitym chaosem”. Dodał, że granica w gruncie rzeczy przestała funkcjonować, a do miasta przedostają się tysiące migrantów z Maroka.
Zgodnie z szacunkami telewizji TVE chodzi o 2-3 tysiące osób. Nie ma jednak oficjalnych doniesień w tej kwestii, więc szacunki podawane przez media są bardzo różne.
Władze Hiszpanii podjęły decyzję o zamknięciu granicy także w Melilli, która jest drugą eksklawą tego państwa w Afryce Północnej. Sytuacja ta nie ma jednak porównania z chaosem, do jakiego doszło w Ceucie. Mówi się o 300-400 imigrantach, którzy forsowali granicę.
Guardia Civil informuje też, że z wody wyłowiono ciała 15 osób, które usiłowały dotrzeć do Ceuty drogą morską. Do tej pory władze Hiszpanii nie zdecydowały się na ogłoszenie stanu wyjątkowego – podkreślono, że nie ma takiej możliwości w przypadku kryzysów migracyjnych.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.