2. Ta obecność ministra finansów była konieczna także dlatego, że krytyczną ocenę wykonania budżetu za 2025 rok przedstawił w Sejmie prezes NIK Mariusz Haładyj, a także przedstawiciele opozycji, którzy na działaniach rządu, nie zostawili suchej nitki. Zabierałem głos w tej debacie i w imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości i zgłosiłem cztery grupy poważnych zastrzeżeń do wykonania tego budżetu: drugi już rok z rzędu dochody budżetowe były wyraźnie niższe od planowanych, zawyżenie aż o 84,5 mld zł wydatków w ramach Stabilizacyjnej Reguły Wydatkowej (SRW), wykorzystywanie już od dwóch latach środków z KPO na zapewnienie płynności budżetu, a nie na realizację inwestycji, a także gwałtowny przyrost długu publicznego i kosztów jego obsługi.
3. W 2025 roku po raz drugi z rzędu dochody budżetowe były wyraźnie niższe od tych zaplanowanych, tym razem dochody podatkowe, były niższe od tych planowanych o blisko 42 mld zł. Przypomnijmy, że w 2024 roku zabrakło do planu aż 56 mld zł w tym 30 mld zł dochodów z VAT , 11 mld z PIT i 10 mld zł wpływów z CIT, mimo wzrostu PKB w wysokości 3% i średniorocznej inflacji w wysokości 3,6%, przy czym wzrost PKB był oparty głównie o konsumpcję opodatkowaną co do zasady 23% stawką VAT. W 2025 roku zabrakło blisko 42 mld zł dochodów podatkowych, w tym z VAT aż blisko 28 mld zł ,z akcyzy około 6,6 mld zł, z CIT aż około 7 mld zł, a z PIT około 2 mld zł i to w sytuacji kiedy mieliśmy do czynienia z przyzwoitym jak na warunki unijne wzrostem gospodarczym ,który w cały roku 2025 wyniósł 3,6%, a średnioroczna inflacja wyniosła także 3,6%. Trzeba przy tym zwrócić uwagę, że struktura wzrostu PKB w 2025 roku, była oparta przede wszystkim na konsumpcji ,bowiem wkład spożycia do tego wzrostu wyniósł aż 3,1 pp, ( inwestycje miały ten wkład w wysokości zaledwie 0,7 pp, a eksport netto -0,1 pp), a przecież konsumpcja jak już wspominałem jest objęta podstawową stawką podatku VAT, wynoszącą 23%.
4. Niestety wykonanie dochodów podatkowych na poziomie wyraźnie niższym niż zaplanowano powtarza się także w tym roku, a za I półrocze dochody podatkowe są wykonane zaledwie na poziomie 42% , a więc o 8pp niższe od planu w wielkościach bezwzględnych to ok. 40 mld zł A więc już trzeci rok z rzędu ta rozbieżność się powtarza i to mimo tzw urealnienia czyli obniżenia dochodów podatkowych, np. w podatku VAT na ten rok to kwota 341, 5 mld zł a więc o 8, 5 mld zł niższa od zaplanowanej w 2025 roku, a mimo tego brakuje już za I półrocze do planu ok 12 mld zł z tego podatku Niestety wpływy z VAT są sztandarowym przykładem obowiązującego za tego rządu politycznego przyzwolenia na niepłacenie podatków, albo płacenie w niepełnej wysokości przez wybranych bliskiej tej władzy, podatników. Już pod koniec 2023 roku nowa już władza w ministerstwie finansów, celowo zaniżyła wpływy z tego podatku, jej zdaniem wyniosły one 244 mld zł, ale po wyeliminowaniu kreatywnej księgowości, powinny wynieść ok. 275 mld zł, A więc przez 3 lata rządów ekipy Tuska, dochody z VAT będą zaledwie o ok 45 mld zł wyższe ( wszystko wskazuje na to ,że w 2026 wyniosą tylko 320 mld zł), w sytuacji kiedy skumulowany wzrost PKB to ok 11%, skumulowana inflacja ok 10% i nie pomoże tu cała narracja rządu o spadku luki w VAT ( przypomnijmy za rządów PiS dochody z VAT uległy podwojeniu ze 123 mld zł do wspomnianych 275 mld zł).
5. Kolejne poważne zastrzeżenie to zawyżenie przy pomocy księgowych sztuczek, aż o 84,5 mld zł poziomu wydatków na rok 2025 w ramach SRW, aby już na etapie planowania budżetu na rok 2025 nie ciąć wydatków i przyznać się, że zaledwie przez rok rządzenia już się doprowadziło do kryzysu w finansach publicznych. NIK w swojej analizie zakwalifikował to jak poważną nieprawidłowość i złamanie zapisów ustawy o finansach publicznych, ale oczywiście rządzący zastrzeżenia Izby zbagatelizowali. Trzecie poważne zastrzeżenie to wykorzystywanie środków z KPO, zamiast do realizacji inwestycji do finansowania płynności budżetu mimo tego, że aż o 2 lata został skrócony czas jego realizacji przez polityczną blokadę środków przez KE przy silnym udziale ówczesnej opozycji,która teraz w Polsce rządzi. Z ustaleń NIK wynika, że łącznie więc od grudnia 2023 do grudnia 2024 roku, Polska otrzymała blisko 20,7 mld euro z KPO , a więc około 90 mld zł po ówczesnym kursie euro i aż 90 % z nich z tych środków czyli ok 81 mld zł, zostało wykorzystane przez ministra Domańskiego na zapewnienie płynności budżetu , a tylko zaledwie 10% na realizację zadań zawartych w KPO. Z kolei wg ustaleń NIK na koniec 2025 roku, jeżeli chodzi o środki grantowe, zostały one przekazane w całości beneficjentom, ale środki pożyczkowe na realizację zadań zawartych KPO, tylko wysokości 26,5%, a w 73,5% były znowu przeznaczone za zarządzanie płynnością budżetu. Ponieważ część pożyczkowa to 17,4 mld euro, a więc po ówczesnym kursie kwota około 75 mld zł, to oznacza ,że na zarządzanie płynnością było przeznaczone aż blisko 55 mld zł, a przecież program KPO skończył się w lipcu 2026 roku i do tego czasu powinien być zrealizowany.
6. I ostatnie poważne zastrzeżenie, to gwałtowny przyrost długu publicznego o 320 mld zł w 2024 roku, w 2025 roku 322 mld zł, a w 2026 wg prognozy o blisko 400 mld zł, to oznacza że w ciągu zaledwie 3 lata dług instytucji rządowych i samorządowych, wzrośnie o 1 bilion 50 mld zł, a w relacji do PKB z 49,6 % do 67% a więc o ponad 17 pp, Zadłużamy się najszybciej pośród wszystkich krajów UE , dług mierzony metodą unijną na koniec 2026 roku sięgnie 2,7 biliona złotych , a koszty jego obsługi wyniosły ok 98 mld zł, a w 2026 roku są szacowane już na 115 mld zł. Choćby z tych czterech powodów klub Prawa i Sprawiedliwości, będzie dzisiaj głosował przeciw udzieleniu absolutorium rządowi Tuska za rok 2025, ale na to głosowanie chcąc ratować własną „skórę” czlonkowie rządu już stawią się jak jeden mąż.
Komentarze
0 komentarzyDodawanie komentarzy wymaga zalogowania.