Projektem ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artysty rząd zajął się w czasie dzisiejszego posiedzenia. Szef rządu stwierdził, że „ci najwięksi, najsławniejsi artyści przez całe stulecia, pamiętacie, znacie te historie, bardzo często długie lata cierpieli po prostu biedę”.

- „Nie zawsze się orientowano, że są utalentowani. I mówiąc tak zupełnie serio, miało to swoje bardzo przykre konsekwencje, np. do dzisiaj niektóre z tych młodych artystek nie mogą korzystać choćby z urlopu macierzyńskiego”

- powiedział.

O przyjęciu projektu w mediach społecznościowych poinformował minister nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Maciej Berek.

- „Zmiana dotyczy artystów zawodowych o niskich, nieregularnych dochodach, którzy często wypadają z systemu ubezpieczeń. Dla tych osób możliwe będą dopłaty do składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne, uzupełniane do poziomu składek należnych od minimalnego wynagrodzenia”

- wyjaśnił.

Na jego wpis zareagował red. Krzysztof Stanowski.

- „Zmiana dotyczy artystów zawodowych o niskich, nieregularnych dochodach, którzy często wypadają z systemu ubezpieczeń. Dla tych osób możliwe będą dopłaty do składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne, uzupełniane do poziomu składek należnych od minimalnego wynagrodzenia”

- pyta dziennikarz.