Do zdarzenia doszło w marcu 2024 roku w rejonie Dubicz Cerkiewnych. Według ustaleń śledczych grupa migrantów miała sforsować zaporę graniczną przy użyciu drabin i lewarka, a następnie zaatakować polskie służby kamieniami oraz konarami drzew. W odpowiedzi funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego. Wówczas żołnierz oddał 12 strzałów. Jak ustalono, część pocisków rykoszetowała, jednak nikt nie został ranny.
Podczas procesu wojskowy tłumaczył, że działał w ogromnym stresie i chciał ostrzec sąsiednie posterunki. – „Krzyczałem: »Wojsko Polskie, stój!«” – relacjonował przed sądem. Przekonywał także, że strzelał w powietrze i postępował zgodnie z obowiązującymi procedurami.
Prokuratura wojskowa domagała się dla oskarżonego sześciu miesięcy ograniczenia wolności, nawiązki po 500 zł dla każdego pokrzywdzonego oraz publicznego odczytania wyroku. Obrona wnosiła o pełne uniewinnienie i właśnie taki wyrok zapadł w środę przed Wojskowym Sądem Garnizonowym w Lublinie.
Sprawa nawiązuje do wydarzeń z czerwca 2024 roku, gdy Żandarmeria Wojskowa zatrzymała trzech żołnierzy używających broni na granicy z Białorusią. Wywołało to falę krytyki wśród części polityków, środowisk wojskowych i komentatorów, którzy argumentowali, że żołnierze zostali pozostawieni sami sobie w sytuacji realnego zagrożenia. Koledzy z jednostki organizowali nawet zbiórki na pomoc prawną dla zatrzymanych wojskowych.
Warto przypomnieć, że to właśnie w okolicach Dubicz Cerkiewnych doszło wcześniej do tragicznego ataku, w którym śmiertelnie raniony nożem został szeregowy Mateusz Sitek. Śmierć młodego żołnierza wstrząsnęła opinią publiczną i znacząco zaostrzyła debatę o zasadach użycia broni przez polskie służby na granicy.
Eksperci ds. bezpieczeństwa zwracają uwagę, że sytuacja na granicy polsko-białoruskiej od dawna ma charakter wojny hybrydowej. Polska i państwa bałtyckie oskarżają reżim Aleksandra Łukaszenki o organizowanie presji migracyjnej w celu destabilizacji regionu i wywierania politycznej presji na Unię Europejską.
Środowy wyrok może mieć istotne znaczenie dla przyszłych postępowań wobec funkcjonariuszy i żołnierzy pełniących służbę na granicy. Pokazuje również, jak trudne decyzje muszą podejmować ludzie znajdujący się pod presją dynamicznych i niebezpiecznych sytuacji.
