Wiadomości
Do Kijowa przyjechali John Kerry, sekretarz stanu USA oraz Angela Merkel i Francois Hollande. Politycy spotkają się z prezydentem Petro Poroszenką, aby rozmawiać o eskalacji konfliktu na Ukrainie i o tym, co zrobić, aby załagodzić sytuację. Później kanclerz Niemiec i prezydent Francji udadzą się do Moskwy, by o tym samym rozmawiać z Władimirem Putinem. „Omawiane wydarzenia napędzają spekulacje odnośnie stanowiska Zachodu wobec Władimira Putina, ale i samej Ukrainy. Czy faktycznie mamy do czynienia z przełomowymi wydarzeniami, czy pojawia się dysonans między stanowiskami najpotężniejszych państw Ameryki i Europy?” - zastanawia się dr Adam Lelonek na portalu Defence24.pl.