Tag

Tag: wojna

Wszystkie artykuły powiązane z tagiem wojna.

Fot. Wikipedia

Kościół

Dramatyczny apel papieża o pokój: 7 września dniem postu i modlitwy w intencji pokoju w Syrii

- W dniu dzisiejszym, drodzy bracia i siostry, chciałbym wyrazić krzyk, wznoszący się z rosnącym niepokojem z każdego zakątka ziemi, z każdego narodu, z serca każdego człowieka, z jednej wielkiej rodziny, jaką jest ludzkość: jest to wołanie o pokój! To jest wołanie z mocą: chcemy świata pokojowego, chcemy być ludźmi pokoju, chcemy, aby w tym naszym społeczeństwie, dręczonym podziałami i konfliktami, zapanował pokój; nigdy więcej wojny! Nigdy więcej wojny! Pokój jest zbyt cennym darem – trzeba go szerzyć i chronić – mówił Ojciec Święty.Papież potępił także użycie broni chemicznej i zabijanie ludności cywilnej. - Jakże wiele cierpienia, jakże wiele zniszczeń, jakże wiele bólu spowodowało i powoduje używanie broni w tym umęczonym kraju, zwłaszcza wśród bezbronnej ludności cywilnej! Pomyślmy: ile wiele dzieci nie będzie mogło zobaczyć światła przyszłości! Ze szczególną stanowczością potępiam użycie broni chemicznej! Powiem wam, że w myślach i w sercu mam jeszcze wyryte obrazy z minionych d

Żołnierz syryjski z rosyjską bronią (fot. Tech. Sgt. H. H. Deffner/Wikipedia)

Wiadomości

Obama zdecydował: USA zaatakują Syrię!

Od kilku dni tak USA jak i Zachód oskarżają siły wierne prezydentowi Baszarowi el-Asadowi o użycie broni chemicznej na przedmieściach Damaszku (w wyniku ataku zginęło prawdopodobnie 1300 osób w tym kilkaset dzieci). Syria zdecydowanie dementuje te oskarżenia i domaga się przedstawienia dowodów na atak chemiczny. Według "Washington Post" przed zbombardowaniem Syrii USA przedstawią taki dowód opinii publicznej. Ostatnio pojawiły się też doniesienia o zbombardowaniu jednej ze szkół w okolicach Aleppo za pomocą bomby fosforowej.

Terlikowski: Grozi nam wojna. A Zachód ją przegra!

Wiadomości

Terlikowski: Grozi nam wojna. A Zachód ją przegra!

Wojna w Syrii, którą wyraźnie już zapowiada coraz ostrzejsza retoryka Stanów Zjednoczonych i części krajów zachodniej Europy, wbrew temu, co się mówi w mediach, nie jest ani prosta ani oczywista. Bashar Al-Assad jest wprawdzie obrzydliwym typem, który morduje cywilów i używa broni gazowej, ale opozycja też nie składa się z aniołów, a za jej plecami i na jej plecach do władzy dojść mogą i prawdopodobnie dojdą, jeśli tylko pozostawi się minimum demokracji, islamiści. Ci nie będą mieć litości nie tylko dla miejscowych chrześcijan (którzy już teraz wyrażają swoje związane z tym obawy), ale i dla Izraela. Wybór, jaki ma Zachód jest zatem wyborem między dżuma a cholerą, no chyba, że zdecyduje się zaangażować zachodnie wojska na pół wieku albo wiek, bez większych nadziei, że coś długofalowo zmienimy, za to z pewnością, że stracimy wielu żołnierzy, a wojna w końcu rozleje się także na ulice europejskich miast.

Początek wojny światowej? USA zbroi islamistów!

Kościół

Początek wojny światowej? USA zbroi islamistów!

Do czego może doprowadzić interwencja militarna w Syrii, przypomina na przykładzie Iraku chaldejski patriarcha Bagdadu. Abp Louis Sako obawia się, że w Syrii stanie się dokładnie to samo, co w jego ojczyźnie. Tym razem jednak będzie to miało jeszcze poważniejsze konsekwencje dla całego regionu. - Codziennie dochodzi do eksplozji i ataków. Ludzie umierają. Media na Zachodzie podają pewne liczby, ale są one zaniżone. Ofiar jest dużo więcej. Teraz się to nasiliło, bo zbliżają się wybory. Cały Bliski Wschód przypomina jeden wielki wulkan. Również u nas czuć reperkusje konfliktu w Syrii i Egipcie. Starcia miedzy sunnitami i szyitami przenoszą się na nasz grunt. I dzieje się to 10 lat po interwencji, do której pretekstem też była broń chemiczna. Broni chemicznej nie znaleziono, a kraj jest zniszczony. Nie jest bezpiecznie, korupcja kwitnie, mnożą się kolejne konflikty. Dziś chcą zrobić to samo w Syrii. Bardzo nas to martwi. Zamiast interwencji zbrojnej, trzeba pomyśleć, jak zmusić reżim i op

Prezydent Bronisław komorowski (fot. prezydent.pl)

Wiadomości

Polska przeciwko karze śmierci, we wszystkich okolicznościach

Pod koniec lipca Sejm przyjął ustawę o ratyfikacji Protokołu nr 13 do Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonego w Wilnie 3 maja 2002 r. Kara śmierci w czasie pokoju została zniesiona na mocy Protokołu nr 6 do Europejskiej Konwencji Praw Człowieka z 1950 r., uchwalonego 28 kwietnia 1983 r. w Strasburgu. Protokół nr 13 wnosi do tej konwencji bezwzględny zakaz kary śmierci, także podczas wojny. Polska, stając się członkiem Rady Europy w 1991 r., przyjęła zobowiązanie, że nie wprowadzi tej kary do swego prawa, jednak dopiero teraz je ratyfikowała. Protokół wyłącza możliwość skazania kogokolwiek na karę śmierci i w jakichkolwiek okolicznościach, w tym za czyny popełnione w czasie wojny czy w okresie jej bezpośredniego zagrożenia.

Bashar al-Assad (fot. Wikipedia)

Wiadomości

Chemiczny Baszszar czy prowokacja?

Zostawmy jednak Amerykanów i zastanówmy się, kto stoi za wytruciem około tysiąca osób – według niepotwierdzonych informacji w ataku miało zginąć od kilkuset do 1300 ludzi.

fot. joseph hart/sxc.hu

Wiadomości

Czy będzie amerykańska interwencja w Syrii?

Na początku warto podkreślić, że podobnie jak armia w Egipcie Baszszar al-Asad jest w tej chwili jedynym gwarantem, że Syria nie stanie się państwem fundamentalistycznym, będącym zagrożeniem dla sąsiadów, a w szczególności dla Izraela. Powie ktoś, że przecież największy wróg żydowskiego państwa, Iran, wspiera właśnie Asada, że to po jego stronie bojówki Hezbollahu walczą z sunnickimi rebeliantami. Problem w tym, że wewnętrzne podziały w samym islamie tracą znaczenie kiedy dochodzi do konfrontacji z niewiernymi. Zauważyć też trzeba, że afgańscy talibowie to ugrupowanie sunnickie – jak wyglądały ich rządy chyba nikomu przypominać nie trzeba. I dokładnie tak samo mogą (choć wcale nie muszą) wyglądać rządy sunnitów w Syrii jeżeli rebeliantom uda się obalić reżim prezydenta Asada. Czym dla Izraela byłyby talibskie rządy w Damaszku domyśli się chyba każdy, kto choć trochę orientuje się w stosunkach panujących na Bliskim Wschodzie.

fot. Wikipedia

Wiadomości

Obłęd`20

Powiem wprost: pojęcia zielonego nie posiadam. Być może czerwona flaga zawisłaby na Bramie Brandenburskiej dwadzieścia lat wcześniej, być może Dzierżyński z Marchlewskim i Konem przejęliby władzę nad naszym krajem dzięki i mielibyśmy PRL bez drugiej wojny? A może udałoby się zatrzymać armię Budionnego w kolejnej bitwie, pod Łodzią czy Poznaniem? Może zamiast Cudu Nad Wisłą byłby Cud Nad Wartą? Nie wiem i nie próbuję się bawić w takie dywagacje, bezsensowne kompletnie i absurdalne. Historia jest dla mnie, podobnie jak matematyka, nauką ścisłą – fakty albo miejsce miały albo nie a bitwy były zwycięskie lub przegrane. Nikt się przecież nie zastanawia co by było gdyby nagle dwa razy dwa okazało się dawać wynik inny niż cztery, dlaczego zatem mamy męczyć umysły dociekaniem co by było gdyby jakieś wydarzenie, jakiś drobny szczegół w naszej przeszłości wyglądał nieco inaczej?

Ks. Dariusz Oko (fot, Fronda Gliwice)

Kościół

„Polityka” atakuje ks. Dariusza Oko

Już sam początek tekstu nie pozostawia wątpliwości, o co chodzi w tym tekście. „Zapowiadał się na subtelnego uczonego, był nadzieją polskiej teologii. Wybrał jednak rolę przywódcy krucjaty przeciw gejowskiemu lobby, które chce przejąć władzę nad światem” - stwierdza Krzysztof Burnetko. I ten lead doskonale pokazuje, o czym jest ten tekst. To skowyt żalu, że wybitny teolog zamiast zajmować się subtelną teologią, która nie ma wpływu na życie wybrał zadania duszpasterskie i zaangażował się w wojnę cywilizacji.

Mirosław Milewski (fot.Wikipedia)

Wiadomości

Towarzysze mordercy: Mirosław Milewski

Milewski urodził się w Lipsku nad Biebrzą 1 maja 1928 roku. Z bezpieką związany od 1944 roku rok później już był – według Czesława Burzyńskiego, żołnierza AK, którego Milewski aresztował i wydał NKWD w roku 1947 (wywieziono go do Mińska i skazano za działalność wrogą Związkowi Sowieckiemu na karę śmierci, którą zamieniono później na 20 lat łagru. Na wolność wyszedł dopiero dziesięć lat później) - „ważną figurą”. Burzyński spotkał Milewskiego już wcześniej, w październiku 1945 roku przyszedł do urzędu gminy w Lipsku i zażądał od niego (Burzyńskiego, pracującego tamże) udostępnienia biura, w którym przesłuchiwał podejrzanych. Po tych „sesjach” na ścianach i podłodze zostawały ślady krwi. Burzyński w 1989 roku poszedł ze sprawą swojego bezprawnego aresztowania (obowiązywała już amnestia) do prokuratury, która sporządziła akt oskarżenia – sąd w Giżycku uznał jednak co następuje: „...nie ulega wątpliwości, że Mirosław Milewski współpracował z sowieckim wywiadem” jednak uniewinnił go z zarzu