Czy w stolicy będą ronda "Inki" i "Odyńca"?
Już od dwóch lat podejmowane są próby nadania dwóm warszawskim rondom imienia odpowiednio Danuty Siedzikówny ps. „Inka” oraz Antoniego Wodyńskiego ps. „Odyniec”. Jednak wciąż są one nieudane. Co do ronda „Inki” bowiem, to burmistrz dzielnicy Praga Południe Tomasz Kucharski uważa, że „stosowane w Warszawie nowe nazwy obiektów nie mogą powtarzać istniejących nazw”. Tymczasem zaś ma być przywrócony patronat „Inki” nad obecną ulicą „Małego Franka”. Jeżeli zaś chodzi o nazwanie ronda imieniem podporucznika Antoniego Wodyńskiego ps. „Odyniec”, to cytowany burmistrz przypomina, że warszawski Zespół Nazewnictwa Miejskiego negatywnie zaopiniował tą propozycję, uznając, że osoba ta „nie jest związana z Warszawą”.