Mocne zdjęcie po proteście rolników! - zdjęcie
13.03.19, 19:04Zdj. Lech Marcinczak/Twitter (TVN Warszawa), edytowane

Mocne zdjęcie po proteście rolników!

35

Rolnicy z AGROunii protestowali dziś w Warszawie, blokując przy tym cały plac Zawiszy. Protestujący rozrzucili na jezdni świńskie łby, podpalili opony i rozsypali jabłka. 

Po sieci krąży teraz poruszające zdjęcie wykonane po zakończeniu protestu. Owoce, które wyrzucili rolnicy, zbiera starsza kobieta. 

Minister rolnictwa, Jan Krzysztof Ardanowski skrytykował dziś formę protestu, wskazując na problem marnowania żywności. 

"Ich prawem jest protestować, natomiast marnowanie żywności raczej nie buduje sympatii do rolników"-ocenił polityk. Jak dodał Ardanowski:

"Te jabłka to dzieciom trzeba dać w przedszkolach, a nie wysypywać na placu i kierowcom przeszkadzać". Podobne były opinie przechodniów, którzy, po opuszczeniu przez rolników pl. Zawiszy, zaczęli, tak jak uwieczniona na zdjęciu pani, zbierać jabłka rozrzucone przez protestujących. 

yenn/Twitter, TVN Warszawa

Komentarze (35):

Szymon2019.03.20 7:34
Przecież rząd ma takie sukces ekonomiczne i zlikwidował biedę.... Ta staruszka to musiał być ktoś podstawiony by pokazać ze jednak wciąż niektórym nie starcza na życie. ;) Prawdziwy rolnik by tak nie poniewierał żywnością.... A co to jest kilka skrzynek przy tym jakie ilości jabłek zostały i zgniły w sadach? Bo cały przemysł przetwórczy i handel jest kontrolowany przez zachodni kapitał? I nawet zakłądy które chciały wziąć udział w rządowym programie zdjęcia nadwyżki z rynku były szantażowane przez większe firmy? To właśnie dała nam UE
Agnieszka2019.03.14 16:58
Były protesty z darmowym rozdawaniem owoców w miastach, ale zauważyli je tylko ci, co mieli szczęście na nie trafić i z radością wrócić do domów z pełnymi reklamówkami jabłek. W mediach nikt o tym nie wspominał a w Warszawie chyba wciąż ludzie wierzą, że rolnik tyle za produkty rolne dostaje, ile oni w sklepach za nie płacą a mimo tego wciąż chcą więcej.
michu2019.03.14 8:58
To jest dramatyczne wołanie rozbrojonych poddanych (którzy muszą zapracować na pańszczyznę), uzbrojeni obywatele inaczej by sprawę rozwiązali ;).
xyz2019.03.14 8:53
Jabłka wam przeszkadzają na drodze,następnym razem będzie gnój.
olo2019.03.14 7:23
jak to jest- chłopkom nigdy nic się nie opłaca a ziemia po 50 tysięcy za hektar. ?
Agnieszka2019.03.14 15:38
A ty ziemię, którą ludzie pazurami trzymali przez pokolenia mimo biedy, ratując nam państwo przed kołchozami to chciałbyś dostać pod zabudowę po 5 tysięcy czy płaczesz, że się zorientowali i podwyższyli cenę, gdy myślałeś, że tylko ty z kolesiami wtajemniczony w plany inwestycyjne na danym terenie, za grosze ją od "głupich chłopków" wykupisz i wielki biznesmenem z dnia na dzień zostaniesz jak sprzedasz jeszcze drożej?
Stachu2019.03.14 6:51
...i jak to możliwe, że "przez cztery ostatnie lata" polskim rolnikom nie opłaca się produkować żywności, a polskim emerytom zbierać żywność rozrzuconą na ulicy? Wina Tuska?
Stachu2019.03.14 6:52
Edit: ...i jak to możliwe, że "przez cztery ostatnie lata" polskim rolnikom nie opłaca się produkować żywności, a polscy emeryci muszą zbierać żywność rozrzuconą na ulicy? Wina Tuska?
Agnieszka2019.03.14 16:39
To porównaj cenę, którą rolnicy w skupach dostają za kilogram jabłek (o ile łaskawie ktoś od nich kupić je chce) i cenę jaką emeryt za kilogram tych samych jabłek w najtańszym supermarkecie płaci. A jak jesteś rolnikiem i masz liczną rodzinę, co bez wynagrodzenia może ci jednocześnie ze zbiorem lub zaraz po nim zorganizować handel bezpośredni, to idź z toną jabłek (bo w takich ilościach a nie w kilogramkach ludzie je z sadu zbierają) na "ryneczek" albo rozwieź to sam po sklepach i "po blokach" w mieście i powiedz ile czasu ci to zajęło, czy zdarzyłeś sprzedać zanim wszystko zgniło, gdy odpowiednich warunków do przechowania nie miałeś i czy za te parę sprzedanych kilogramów zwróciło ci się choć za benzynę i np. opłaty za miejsca na targu. I oczywiście nie zapomnij jednocześnie w tym czasie w gospodarstwie przeprowadzić niezbędnych sezonowych prac, by ci się biznes jakże opłacalny kręcił tak pięknie w następnych latach. A pośrednicy doskonale wiedzą, że rolnik większości swoich produktów nie przechowa czasem nawet przez dni (owoce miękkie) a co dopiero tygodnie, miesiące czy lata. Jak wszystko ma wyrzucić, to niejednokrotnie sprzeda po kosztach produkcji. Wystarczy zmowa cenowa w skupach, by przyprzeć rolników do muru i na pośrednictwie zarobić kilkakrotnie więcej niż na produkcji przy nieporównywalnie mniejszym wkładzie sił i środków. Tylko za te nadużycia pośredników potem w sklepach emeryt zapłaci.
Stachu2019.03.14 6:40
POwiedzcie mi proszę, wszyscy frondowi specjaliści od rolnictwa - co ma zrobić producent rolny, jeśli zebranie i sprzedaż wytworzonych w jego gospodarstwie produktów nie pokryje kosztów ich wytworzenia?
Wicenty2019.03.14 7:36
Na to nie mają odpowiedzi i nie będą mieli.
Suski2019.03.14 7:41
Wziąć kredyt, zmienić pracę, zapisać się do partii pis, napłodzić dzieci i dostać pińcet. A tak w ogóle to rolnicy zarabiają tak jak poseł.
Agnieszka2019.03.14 16:50
To co robi. Zarabiać pracą w mieście. Za zarobione pieniądze zaspokajać podstawowe potrzeby swoje i rodziny. Zaoszczędzić na różnorakie nawozy, zasiewy i utrzymanie upraw w jako takiej jakości, bo może w jakimś roku akurat będą opłacalne. A potem patrzeć jak się znowu wszystko zmarnuje, bo żeby zebrać bez wolontariatu licznej i sprawnej rodziny, to już pożyczkę trzeba byłoby brać bez perspektywy spłacenia za te zbiory.
lolek kremowka2019.03.14 6:35
frendzle pośfincone - przypomnijta se co wyprawiał Lepper - wasz ziomal kanalie
Stachu2019.03.14 6:17
No jak to? Prawdziwi pisowscy patrioci, a podpierają się "żydowską telewizją TVN" - w dodatku jej genderowo-trzaskowskim oddziałem?
Andrzej z Warszawy2019.03.13 21:58
TO NIE BYLI ROLNICY . Rolnik nie ma czasu na takie wyskoki. A kto to był ? , stale jedna i ta sama ekipa której przywódcy są prawdopodobnie sowicie wynagradzani przez właściwych organizatorów . Wszyscy uczestnicy tej zadymy powinni być przykładnie surowo ukarani , co najmniej po 5( pięć ) lat bezwzględnej paki , bez możliwości wcześniejszego zwolnienia .
Maryla2019.03.13 23:16
BRAWO ANDRZEJ, MASZ RACJĘ ! Też tak myślę. Rolnicy na to nie mają czasu! To są jakieś Pseudo- " grupy niby producentów", którym za to zapłacono!
Stachu2019.03.14 6:14
Czy matka i ojciec wiedzą, że w Internecie udajesz kobietę?
edi2019.03.14 6:08
Oczywiście że to nie byli rolnicy.Trzeba sprawdzić przez kogo są opłacani
Powaznie?2019.03.14 7:40
Ale czemu tak łagodnie, wy bolszewicy z pis moglibyscie przeciez od razu rozstrzeliwac.
Agnieszka2019.03.14 16:19
Ot wiedza Warszawy o rolnictwie i sytuacji na polskiej wsi. No i ten skandal, że ich spokój a nawet na kilka chwil komunikację zakłócono. Może 50 lat więzienia za to a nie 5, bo tylko sędziów w Polsce przedwczesną emeryturą za 10 tysięcy się krzywdzi, że aż Sorosy, dosponsorować jakże ważne protesty w obronie elyt warszawskich muszą i Unię Europejską w posadach w ich obronie poruszyć trzeba? Jeżeli nadal rolnicy będą mieli w skupach tak fatalne ceny i nie będą mogli zbyć swoich produktów, to wszystko, co im zostanie, to uhodować trochę warzyw, owoców, mleka, jajek, mięsa na swoje potrzeby i spokojnie dalej patrzeć jak reszta z drzew spada i się marnuje, bo dokładnie tak już dziś od kilku lat jest. Wtedy może się obudzicie w tej Warszawie jak bez polskiej konkurencji cenę (przy produktach słabej jakości) tak wam zagraniczni producenci wywindują, że się nie pozbieracie. A rolnik faktycznie nie ma dziś czasu, ale nie dlatego, że patrzy na jabłka, co mu w sadzie opadają, bo sił i pieniędzy na zbiór nie mają, gdy sprzedać ich nie mogą a tym bardziej nie dlatego, że dla idei zbiera "bo tak trzeba", bo "dziad, ojciec zbierali to i ja zbiorę z narażeniem zdrowia nawet". Wszyscy młodzi, których znam, dojeżdżają do pracy w mieście, bo wiedzą, że nawet siebie a co dopiero rodziny z rolnictwa (nawet dużych, dobrych gospodarstw) nie utrzymają. Gdy do tego spłata tych "preferencyjnych kredytów rolniczych" dochodzi, to już dawno z torbami by poszli. Dzieci wszyscy chcą jak najlepiej wykształcić i po studiach do jakiejś Warszawy do pracy wysłać, bo tam możliwości większe i zarobki. Obudzicie się wy Warszawka póki czas. Ludzie ze wsi poradzą sobie bez rolnictwa, ale wy za to ostatecznie zapłacicie najwięcej, bo jak już wszyscy rolnicy skończą z naiwnymi marzeniami o przywróceniu opłacalności polskiego rolnictwa, sprzedadzą gospodarstwa i zwala się do was, zabierając miejsca pracy wam i waszym dzieciom, to wy i wasze dzieci na bezrobociu będziecie płacić krocie za sprowadzane z zagranicy bezsmakowe, chemiczne produkty rolne. Dziś sobie psioczcie, że jeszcze jacyś spokój wam zakłócają i wysokość kar im planujcie zamiast problemy do naprawy w państwie widzieć, ale jak wśród nich faktycznie cwaniacy i karierowicze, którzy pożywkę mają z prawdziwych problemów rolników, to sobie właśnie nowa klasę polityczną hodujecie.
Agnieszka2019.03.13 21:35
Protesty z wyrzucaniem owoców i warzyw powinny być przeprowadzane często, we wszystkich polskich miastach i po stanowczo głośnych zapowiedziach. Wtedy jak widać na zdjęciu emeryci polscy zadbaliby, żeby ministrowi Ardanowskiemu wytrącić z ust zarzut o marnotrawienie żywności, bo nawet jedno jabłko by się nie zmarnowało. Najwyżej minister Brudziński miałby problem z chuliganami w podeszłym wieku, co zbieraniem blokowaliby ruch na następne godziny. A jakby tam jakiś transparent postawić o podwyżce emerytur, to może jeszcze by coś ugrali albo choć wikt i opierunek w więzieniu darmowy mieli.
Andrzej z Warszawy2019.03.13 22:04
ładne imię , i nic więcej . niby enteligentna , a tekie głupoty pisze .kobieto chyba też - jak wynika z tekstu - jesteś z tej grupy , która cieszy się z czyjejś krzywdy i kpi z emerytów .życzę Ci abyś kiedyś w niedługiej przyszłości tęskniła za za kawałkiem chleba i choć malutkiego jabłuszka.
Agnieszka2019.03.14 15:32
A gdzie u ciebie inteligencja "panie z Warszawy" skoro mój post uznałeś za kpinę z biednych? Może ci tak wygodnie, żeby odwrócić kota ogonem i nie widzieć gorzkiego sarkazmu w kierunku tych, co są odpowiedzialni za sytuację w Polsce - gdzie jedni wpadają w biedę z powodu nadwyżki żywności, której po ciężkiej pracy nie mogą godziwie sprzedać, by produkować ją nadal a dla innych życiu pełnym ciężkiej pracy ta marnująca się żywność to rarytas, który ocalić trzeba, bo chcąc kupić musieliby zapłacić za kilogram jabłek cenę, o jakiej produkujący rolnicy w najśmielszych snach nie marzą. Jaki problem dla państwa uruchomić interwencyjny skup nadwyżek owoców, żeby rozdać ją biednym albo ukrócić zdzierstwo pośredników i eksport gorszej żywności, której cenę się winduje? Akurat w moim mieście rolnicy na znak protestu rozdawali kiedyś za darmo owoce i chętnych do wzięcia było wielu a wielu żałowało, że za późno o tym usłyszało, żeby skorzystać. Nikt jednak ich problemów nie zauważył i za brak marnotrawstwa nie pochwalił, bo wy tam w Warszawie ślepi jesteście na nasze problemy dopóki się do Warszawy nie pojedzie i odrobinkę utrudnień komunikacyjnych nie stworzy, na jakieś tory czegoś nie wyrzuci albo nie zrobi czegoś szokującego, żeby "warszawka" choć "chuligaństwo" zauważyła i przy okazji może ktoś zapytał z jakiego powodu ono. A na dystans (bez wyniosłego przewrażliwienia nad biednymi) i tak sarkastyczne ujęcie tematu mogę sobie pozwolić i delikatniej pisać nie mam ochoty, bo moja sytuacja już teraz (i z pewnością w przyszłości) - dzięki sytuacji losowej, ale i machlojom pewnych osób w moim życiu i tego, co zgotowały nam przeszłe i obecne władze - jest bliższa protestującym rolnikom i tej pani zbierającej jabłka niż tym, co z rzekomą troską nad naszym losem się pochylają i tak "szanują", że zdychać z "godnością" czyli po cichu każą. Jak mi zabraknie dystansu do mojej i takich sytuacji, to zabraknie też sił do dalszego życia, więc spadaj panie "inteligentnie wrażliwy z Warszawy" ze swoimi życzeniami, szacunkami i "enteligencją" jak nie wiesz w jakiej jestem sytuacji i dlaczego bez ujmy dla tej starszej pani wręcz muszę mieć dystans do takiej sytuacji i mogę sobie pozwolić na tak sarkastyczne żarty wobec odpowiedzialnych za nią
rdaneel2019.03.13 21:18
Naprawdę, Fronda pobierała pilne lekcje od Urbana...
Agnieszka2019.03.14 17:46
Ale dlaczego? Może nie wprost, ale sytuacja w Polsce ukazana prawdziwie: 1. W Polsce masa żywności marnuje się w gospodarstwach, bo ludzie nie mają jej gdzie sprzedać albo za co zebrać, bo ceny dla sprzedających producentów są zaniżane. 2. W Polsce sytuacja szczególnie starszych osób jest taka, że cenna jest żywność zebrana z ulicy, bo nie stać ich na to, żeby normalnie kupić ją w sklepach, gdzie dla klientów ceny są wywindowane. Nadprodukcja żywności doprowadzająca do bankructw i głód w jednym. dwa oblicza tego samego państwa, gdzie nie ma miejsca na myślenie kategoriami wartości chrześcijańskich a jedynie na frazesy. Kiedyś Jan Paweł II apelował do państw zachodu, żeby skupywały nadwyżki żywności z państw takich jak Polska i przesyłały je w regiony Afryki, gdzie ludzie z głodu umierali. No ale co tam papież z zacofanym chrześcijaństwem. Nie podziałało. Lepiej było polskie rolnictwo zniszczyć i zmuszać nas do przyjmowania emigrantów ekonomicznych z Afryki. Dziś Polska te europejskie wartości (zarzekając się ustami pana Czaputowicza, że chrześcijańskich to my broń Boże) uznaje za wyznacznik kierunków swojej gospodarki i mamy, co mamy - jedni będą ekonomicznie wegetować, patrząc jak ich żywność się marnuje, gdy inni na żywność popatrzą tylko przez okna witryn sklepowych.
Jahu2019.03.13 20:31
Prawdziwy rolnik nigdy nie poniewiera tak żywnością.. to jakiś kolejny karierowicz chce się wybić.
michu2019.03.13 20:58
A co robi prawdziwy rolnik w sytuacji kryzysowej, aby obronić swoje gospodarstwo
kex2019.03.13 21:56
Wywala swoje płody rolne brawo!!! michu!!!
michu2019.03.14 8:56
To dramatyczne wołanie rozbrojonych poddanych (którzy muszą obrabiać pańszczyznę). Uzbrojeni obywatele inaczej by sprawę załatwili ;)
Agnieszka2019.03.14 17:11
Kex a jaką widzisz różnicę między pozostawieniem płodów rolnych u siebie w gospodarstwie, na krzewach, drzewach, by zgniły a rzuceniem niewielkiej ich ilości na ulice w ramach protestu? Tu i tu się marnują. Czy jak nie gniją na ulicy miasta, na twoich oczach, ale po wsiach na oczach gospodarzy (choć w nieporównywalnie większej ilości), to marnują się mniej? Różnica jest taka, że jak rzucasz je na ulicę, to jest szansa, że do władzy się przebije, że się żywność marnuje i zacznie przeciw temu marnotrawstwu podejmować kroki, które tylko ona może podjąć czyli jest szansa na poprawę sytuacji - także tej staruszki, dla której cenne każde jabłuszko. Tu szansa jest, bo pan Ardanowski genialnie zauważył, że żywność, która się marnuje to się marnuje i może reszta rządu usłyszy jego głos skoro dla Warszawiaków rolnicy, to tylko pazerni bogactw chuligani warci kary.
Agnieszka2019.03.14 15:41
Według Jahu to pewnie zapożycza się i zdrowie nadwyręża, żeby jabłuszka za darmo zebrać i porozwozić do potrzebujących albo siedzi cicho i patrzy spokojnie jak gniją opadłe pod drzewami.
Antoni2019.03.13 20:16
Po 1989r NASTĄPIŁA LIKWIDACJA SUKCESYWNA POLSKIE GOSPODARKI I POLSKIEGO ROLNICTWA.. TERAZ MAMY TEGO SKUTKI. ROLNICY WALCZĄ O PRZEŻYCIE
michu2019.03.13 20:13
Może trza było kupić te jabłka od polskiego rolnika dla polskiej szkoły np?
Mejer2019.03.14 19:40
może trza było zawieść je do tej szkoły?