„Zespół Downa jest jak plama na koszuli…”?
Prowokuje raczej do zastanowienia się nad granicami, do których mogą posunąć się artyści i autorzy reklam.
Tag
Wszystkie artykuły powiązane z tagiem reklama.
Prowokuje raczej do zastanowienia się nad granicami, do których mogą posunąć się artyści i autorzy reklam.
Komisja Etyki oceniła, że wpis Tomasza Lisa był naruszeniem etyki dziennikarskiej TVP. "Komisja Etyki przypomina, że dziennikarze związani z Telewizją Polską mają obowiązek szczególnej staranności w przestrzeganiu Zasad etyki dziennikarskiej, gdyż każdy przypadek ich naruszenia obniża poziom zawodowych standardów" - napisano w komunikacie przesłanym w piątek portalowi Wirtualnemedia.pl.
Reklama jak zwierciadło ukazuje kulturę współczesną, ze wszystkimi jej wspaniałościami i słabościami. Nie omijają reklamy ważne spory współczesności, także światopoglądowe i etyczne: o aborcję, eutanazję, karę śmierci, in vitro… Nie dziwi więc, że reklama jest także polem bitwy o rozumienie homoseksualizmu – jego przyczyn, uwarunkowań, możliwości przezwyciężenia, miejsca we współczesnej kulturze i świecie, praw dla związków osób tej samej płci.
W poniedziałek pisaliśmy na Fronda.pl o skandalicznej kampanii reklamowej serwisu randkowego Victoria Milan. Billboardy norweskiego portalu wywołały oburzenie, ponieważ wykorzystano na nich wizerunek śp. Lecha Kaczyńskiego i... kota. Reklama została opatrzona hasłem: „W twoim związku brak pazura? Spróbuj romansu”.
O szokującej kampanii reklamowej norweskiego serwisu randkowego pisaliśmy na Fronda.pl TUTAJ.
W tak skandaliczny sposób reklamuje się norweski portal randkowy Victoria Milan. Serwis jest ponoć znany z kampanii, które nie trwają dłużej niż 30 godzin. Na szwedzkim rynku portal reklamował się na przykład hasłem: „Jesteś żonaty/Masz męża? Zacznij żyć na nowo – znajdź sobie kochankę/kochanka”.
Pomysł całkowitego zakazu napojów alkoholowych oraz restrekcyjniejszej walki ze sprzedażą wyrobów alkoholowych, wpierają nie tylko polscy biskupi ale również Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz część posłów. - Trzeba tworzyć warunki prawne i społeczne sprzyjające ochronie trzeźwości, sprzyjające rozwojowi zdrowej rodziny i nowoczesnego społeczeństwa, w oparciu o wskazania współczesnych badań naukowych. Konieczny jest więc zakaz reklamy i promocji alkoholu - napisali biskupi w liście na sierpień, miesiąc trzeźwości, który będzie odczytywany w kościołach.
Obie "Los Angeles Times" i "USA Today" odmówiły zamieszczenia reklamy, podczas gdy "Chicago Tribune" zgodziło się na wersję z innym zdjęciem 20-tygodniowego dziecka w macicy.
Billboardy i przystanki autobusowe opatrzone były sloganami: "Twój penis jest trochę przekrzywiony/karłowaty" i "Zróbmy to dziś inaczej - ja jestem na górze." Reklamy miały wisieć do 21 lipca, ale zostały usunięte 16 czerwca.
Poprawność polityczna w kwestii tolerancji dla rozmaitych odmienności, czy raczej dziwności (przy czym samo pojęcie tolerancji zostało mocno wypaczone, bo wcale nie chodzi o zwykłą akceptację dla innych) wdarła się nawet do reklamy. Poczciwa polska Hoop Cola ruszyła z kampanią reklamową pod hasłem „Moc pełnej tolerancji”. Swój produkt colo-podobny promuje klipem z niewybrednymi scenami.
W lutym portal Fronda.pl informował o skandalicznej reklamie wafelków „Grześki”. Jeden ze spotów promujących czekoladowy batonik przedstawiał kobietę, w domyśle mamę dwóch kilkuletnich dziewczynek, od niechcenia jedzącą czekoladowy batonik. W pewnym momencie, także jakby od niechcenia, powiedziała ona tulącym się do mężczyzny córkom, pokrzykującym „tata!”, że... nie jest ich ojcem. Konsternacja, zszokowane dziewczynki, jeszcze bardziej zszokowany ojciec, koniec klipu, kurtyna opada. Co więcej, wafelek był promowany pod hasłem: „Zobacz, skąd się biorą dzieci..., czyli Grześki w akcji. Zero bujdy!”.
Reklama w żaden sposób nie obraża Polaków. Można powiedzieć, że pokazuje pewien typ zarobkowiczów polskich, których na zachodzie jest mnóstwo. A więc tak: Pan Jacek pracuje na budowie w Hiszpani, stać go na niezłe mieszkanie (żadna tam dziura z piętnastoma arabami - nie obrażając Arabów), chodzi do pubów, kawiarni - po prostu normalne życie Polaka, który opuścił rodzinę by wyjechać i zarabiać kasę. To jest stereotyp dzisiejszych zarobkowiczów zagranicznych. Nie wszystkich rzecz jasna ale wielu. I tyle. Reklama pokazuje absurdalność faktu, że będąc budowlańcwem nie stać go na bilet weekendowy do Polski. To jest śmieszne i po prstu nie prawdziwe.
Finał Super Bowl ogląda średnio co roku 100 mln Amerykanów. Nic więc dziwnego, że reklamy w przerwach meczu są absurdalnie drogie. Każda licząca się firma chce trafić do dziesiątek milionów Amerykanów i przekonać ich do kupienia swojego produktu. „Jest przerwa. Obydwie drużyny są w szatniach i myślą co zrobić, by wygrać mecz w drugiej połowie” - mówi Clint Eastwood idąc ciemnym korytarzem. „Ludzie są na bezrobociu i cierpią. Wszyscy zastanawiają się co zrobić by powrócić. Wszyscy jesteśmy przerażeni bo to nie jest zabawa. Mieszkańcy Detroit coś o tym wiedzą. Stracili już niemal wszystko. Ale weźmiemy się w garść i Motor City znów zacznie walczyć” - mówi z twardzielską miną „Brudny Harry”. Następnie wybitny filmowiec opowiada o upadku Detroit, które kiedyś było robotniczą mekką Ameryki i miastem-symbolem znanym z produkcji samochód.
Sam zawodnik, przyznający się do wiary katolickiej, twierdzi, że nie znał dokładnie planów agencji reklamowej, której nazwy nie ujawniono. Wyraził przy tym zakłopotanie z powodu wykorzystania jego wizerunku bez wiedzy o tym, co będzie zawierać ta reklama.
Dlaczego warto podpisać list do reklamodawców wspierających emisję programu „The voice of Poland”?