"Róbta co chceta" to demoralizacja!
Kolejny raz polityk publicznie zwraca uwagę na to, co robi i co mówi, laicki bożek wielu Polaków, Jerzy Owsiak. Kurski mówi w TVP Info: "Przesłanie „Róbta, co chceta” to wezwanie do dobrego i do złego. Człowiek, który ma takie gigantyczne wsparcie nie powinien używać agresywnego języka. Mamy prawo wymagać, by ktoś taki nie dzielił, nie angażował się politycznie, nie lansował poglądów, które są szkodliwe dla młodzieży. Ten bydlak z Kamienia Pomorskiego zrobił to, co chciał".