Wiadomości
W projekcie aż roi się od dziwacznych procedur, które mogą nastręczać niezliczonych problemów prawnych, finansowych, etc. Ministerstwo Sprawiedliwości przewiduje, że jeśli ktoś czuje płeć inną, niż ma zapisaną w metryce, może zgłosić się do komisji lekarskiej, a ta wyznaczy okres próby, czyli tzw. test realnego życia. Osoba taka otrzyma dokument potwierdzający jej próbną tożsamość, a ja się zastanawiam, jak w tym okresie próbnym należy ją traktować. Zgodnie z płcią, jaką ma zapisaną w metryce czy tą, jaką czuje? Załóżmy, że mamy do czynienia z mężczyzną, który czuje się jako kobieta, ma odpowiednie dokumenty, przechodzi test realnego życia. Mamy go traktować jeszcze jako mężczyznę czy już jako kobietę? Pod jakim nazwiskiem? Jaki będzie charakter tego dokumentu? Będzie to podróbka dokumentu tożsamości? A co z prawami wyborczymi? Przecież będziemy mieć do czynienia z osobą o niejasnym statusie prawnym. Pojawiają się pytania, czy w okresie próbnym będzie można na przykład zawierać związki