Prof. Pawłowicz dla Fronda.pl: Dlaczego rząd faworyzuje płeć? A co, jeśli ktoś czuje się królikiem albo Napoleonem? Dlaczego dla niego Tusk nie ma "okresu próbnego"? - zdjęcie
02.09.13, 15:12Prof. Krystyna Pawłowicz (fot. Jakub Szymczyk_Krystynapawlowicz.pl)

Prof. Pawłowicz dla Fronda.pl: Dlaczego rząd faworyzuje płeć? A co, jeśli ktoś czuje się królikiem albo Napoleonem? Dlaczego dla niego Tusk nie ma "okresu próbnego"?

28

W projekcie aż roi się od dziwacznych procedur, które mogą nastręczać niezliczonych problemów prawnych, finansowych, etc. Ministerstwo Sprawiedliwości przewiduje, że jeśli ktoś czuje płeć inną, niż ma zapisaną w metryce, może zgłosić się do komisji lekarskiej, a ta wyznaczy okres próby, czyli tzw. test realnego życia. Osoba taka otrzyma dokument potwierdzający jej próbną tożsamość, a ja się zastanawiam, jak w tym okresie próbnym należy ją traktować. Zgodnie z płcią, jaką ma zapisaną w metryce czy tą, jaką czuje? Załóżmy, że mamy do czynienia z mężczyzną, który czuje się jako kobieta, ma odpowiednie dokumenty, przechodzi test realnego życia. Mamy go traktować jeszcze jako mężczyznę czy już jako kobietę? Pod jakim nazwiskiem? Jaki będzie charakter tego dokumentu? Będzie to podróbka dokumentu tożsamości? A co z prawami wyborczymi? Przecież będziemy mieć do czynienia z osobą o niejasnym statusie prawnym. Pojawiają się pytania, czy w okresie próbnym będzie można na przykład zawierać związki małżeńskie.

Co to w ogóle jest „próbna tożsamość”? Proszę sobie wyobrazić kwestie związane ze staraniami emerytalnymi czy finansowymi, staranie kredyty, leczenie czy zwykłe korzystanie z toalet w miejscach publicznych. Pojawia się kopalnia problemów o charakterze prawnym. A co w sytuacji, kiedy po okresie próbnym zacznie się aplikowanie hormonów, mających „zmienić” płeć danej osoby, a ta jednak wycofa się z dokonywania dalszych zmian (taką możliwość zakłada projekt)? Jeden wielki bałagan i ogromne pole do nadużyć.

Może być również tak, że osoba przejdzie proces „zmian” do końca, otrzyma stosowne zaświadczenie, sąd orzeknie „zmianę płci”, podczas gdy z punktu widzenia medycyny to nie jest możliwe, podobnie jak zresztą zmiana rasy. Żeby nie wiem ile zjeść hormonów i przejść drastycznych operacji chirurgicznych, płci nie da się zmienić. Malowanie całego ciała na żółto czy czarno nie uczyni z nas ani Azjaty, ani Murzyna.

W projekcie widzę usilne dążenia do przeforsowania patologii. Jego twórcy nawet nie spróbowali pochylić się nad osobą, która taki problem przeżywa. Przecież mamy do czynienia z zaburzeniem psychicznym, która w pierwszej kolejności wymaga leczenia, a nie tworzenia ustawy, która tylko ugruntuje to zaburzenie. Lekarze oraz rząd z ministrem Arłukowiczem w pierwszej kolejności powinni podjąć działania, zmierzające do niesienia pomocy takim ludziom, aby zmniejszyć rozdźwięk między metrykalną (fizyczną) płcią a tym, co subiektywnie odczuwa dany człowiek, nie zaś utrwalać zaburzenia.

Twórcy projektu nie przyjmują do wiadomości, że człowiek przechodzi w życiu przez różnego rodzaju cierpienia, doświadczenia, choroby. Tak jest i trzeba to przyjąć. Jeśli ktoś cierpi na chorobę psychiczną i wydaje mu się, że jest kimś innym niż w rzeczywistości, to nie może żądać dostosowania regulacji prawnych do jego odczuwania. Tworzy się „potworki” prawne, które zamiast pomagać ludziom, doprowadzają ich do schizofrenicznego stanu.

Powinniśmy pomagać takim osobom, a nie narażać je na szyderstwa. Nie oszukujmy się – jeśli ludzie widzą coś, co absolutnie odstaje od naturalności i normalności, na przykład mężczyznę przebranego w sukienkę – to się śmieją. Oczywiście, nie powinno tak być, gdyż to wielkie nieszczęście. Ale jeśli to nieszczęście jest eksponowane w majestacie prawa, narzucane jako normalność, to nie da się tego akceptować.

Planowana ustawa jest niedobrą propozycją. Premier Tusk forsuje ją właśnie teraz (podobnie jak ratyfikację konwencji o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet) jako ostatni rzut na taśmę. Liczy na to, że uda się te dwa, skrajnie lewackie, genderowe projekty przeforsować przed kolejnymi wyborami, a tym samym przygotować sobie ewentualną koalicję z SLD czy Ruchem Palikota. Potrzebuje silnego „prezentu”, który zaspokoiłby oczekiwania pewnych środowisk.

Przy okazji, nie rozumiem dlaczego w tym przypadku akurat płeć jest uprzywilejowana. A jeśli ktoś czuje się królikiem, kotem, Napoleonem albo cesarzem, to dlaczego rząd nie ułatwi mu zmiany tożsamości, nie da okresu próbnego, aby sprawdził, czy rzeczywiście jest tym królikiem albo Napoleonem? Płeć jest jednak uprzywilejowana, bo mamy dziś szaleństwo gender, które wmawia ludziom, że liczy się tylko seks i szukanie przyjemności.

Not. MBW

Komentarze (28):

anonim2013.09.2 15:21
debile rządzą i to wszystko;
anonim2013.09.2 15:36
@Zed Nie przeczytał, ale swoje trzy grosze musi wtrącić. Prof. Pawłowicz stwierdza, że jeśli akceptujemy jedną chorobę psychiczną i dajemy tym biednym ludziom prawo do eksponowania swojej choroby to czemu inne choroby psychiczne są tego pozbawione? Fiksacja jest fiksacją niezależnie czy dotyczy samookreślenia w sferze płci czy innych odchyleń.
anonim2013.09.2 15:39
Davidw jaka profesor? Kto jej ten stopeń naukowy nadał ?
anonim2013.09.2 15:41
A ja nie rozumiem po co takie "artykuły". Ludzie którzy są nieskończonymi ignorantami, pozbawionymi empatii, nie trzeba przekonywać do waszych racji, oni nigdy zdania nie zmienią, ani w jedną ani w drugą. Natomiast wszyscy inni, nigdy się nie przekonają do waszych argumentów, które mają za zadanie tylko upodlić i ośmieszyć. Już wiemy że myślicie, że wszyscy inni niż wy to chorzy psychicznie grzesznicy i zboczeńcy. Nie rozumiem po co to powtarzać w co trzecim artykule.
anonim2013.09.2 15:47
Jak ja tej kobiety nie trawię. Do tej pustej makówki nic nie dociera. To że ona jest nieszczęśliwą starą panną to nie znaczy, że inni ludzie nie mogą walczyć o swoje szczęście. Jeśli ktoś jest psychicznie kobietą w ciele mężczyzny to jedynym wyjściem jest operacja zmiany płci. W ten sposób po zmianie ta osoba może przynajmniej próbować ułożyć sobie normalne życie. Najlepiej ze wszystkich ludzi zrobić wariatów. Tyle, że pani również nie wpisuje się w normy życia społecznego. Gdzie pani mąż? Dzieci? Wnuki? Jest pani nienormalna? Rozumiem, to jej styl życia singielki, ma pani jeszcze czas :)
anonim2013.09.2 15:48
A ja czuje, ze jestem wcieleniem krola Jana III Sobieskiego. Czy moge wprowadzic sie na Zamek Krolewski i zaczac rzadzic??? N A P R A W D E!!
anonim2013.09.2 15:49
"Mamy go traktować jeszcze jako mężczyznę czy już jako kobietę? Pod jakim nazwiskiem? Jaki będzie charakter tego dokumentu? Będzie to podróbka dokumentu tożsamości? A co z prawami wyborczymi?" Być może pani posłanka nie zdaje sobie z tego sprawy ale kobiety i mężczyźni mają w Polsce takie same prawa, w tym wyborcze. Kwestia płci nic tu nie zmienia. Nie moge natomiast nie przyklasnąć pani posłance kiedy dostrzega problem niezgodności płci i chce takim osobom pomagać.
anonim2013.09.2 15:51
@Wróg z papieru nie czytaj, nie będziesz miał dylematów.
anonim2013.09.2 15:55
To jest chamska baba ale w tym przypadku w wiekszości ma rację i o dziwo bez większych niestosowności - I to choroba, więc należy ją leczyć a nie kaleczyć. II - jaki jest status prawnych tych osób. III - czy mogą brać śluby cywilne. IV - co będzie jak im się odwidzi? Itp. itd. - ogrom niepotrzebnych problemów. Jeśli już ktoś koniecznie chce się skrzywdzić to stary tryb starczy.
anonim2013.09.2 15:59
Koder - gdy ktoś kandyduje to musi określić jakiej jest płci (w druku na wybory np. samorządowe są tylko 2 opcje)... Pomyśl zanim coś napiszesz.
anonim2013.09.2 15:59
Prof. Pawłowicz - 100% racji, jak zawsze.
anonim2013.09.2 16:03
@Zed Jak nie czytałeś, to nie komentuj. Pwłowicz stwierdziła cośprzecinego temu cozęś sugerował.: Że dlaczego niby samodecydowanie do tozsamości ma być premiowane względem innych cech? Przecież gatunek, kolor skóry, stanowienie innej rzeczy, czy rośliny też może wobec tego zależećod ludzkiego widzimisię, czuję, poczuwam się itd...
anonim2013.09.2 16:05
Jeśli ktoś jest psychicznie kobietą w ciele mężczyzny to jedynym wyjściem jest operacja zmiany płci. Jeśli ktoś czuje się drzewem, to też trzeba go przerobićna drzewo? Jeśli ktoś czuje sięwodą, białym ,choćjest czarny, słońcem, powietrrzem... DLaczego niby wyrużnienie wg. płciu siępromuje?
anonim2013.09.2 16:09
No tak!Zacznie się sponsorowana na próbę "masowa produkcja Frankensteinów"'! Juz to przewidzieli w starym kinie!!!
anonim2013.09.2 16:13
I jeszcze jedno: Czy wyborca moze podac Begowskiego do sadu za oszustwo wyborcze, poniewaz w przebraniu kobiety agitowal FACET!!!
anonim2013.09.2 16:13
@Z/gr/ed "Dodam jeszcze ze w naturze niektore zwierzeta maja preferencje homoseksualne"!! Kóń by się uśmiał!!-Hiihahahihahaha!!A ty masz preferencje animaloseksualne???!Hihahahahahaa!!
anonim2013.09.2 16:16
aromz.p napisał(a): [ usuńcie ten komentarz! ]Wrz 2, 2013, 3:39 po południu "Davidw jaka profesor? Kto jej ten stopeń naukowy nadał ?" Uczelnia!!.
anonim2013.09.2 16:37
@czszcz51 O nie, nie. Jeżeli osoby transseksualne będą dotykać dalsze upokorzenia to tylko i wyłącznie za sprawą tych właśnie osób. jeżeli ktoś na własne życzenie staje się dziwolągiem, to nie może oczekiwać za to oklasków. Może za to oczekiwać zdziwienia, zgorszenia, śmiechu i szyderstw, i tego się nie da zmienić, bo to zupełnie naturalne.
anonim2013.09.2 16:54
@Zgred Znowu zrzędzisz!
anonim2013.09.2 17:49
W Polsce mniej więcej rodzi się każdego tygodnia jedno dziecko którego płci nie da sie określić. Kiedyś kierunek korekty wyznaczali rodzice. Prawdopodobieństwo trafienia wynosiło wtedy 0,5, było więc wiele błędów. Możliwość wpisania w dokumenty "trzeciej" płci pozwala poczekać i dopiero w okresie dojrzewania decydować. Trans. Pani Profesor nie zmieniają płci bo tej się zmienić nie da (no chyba że przeszczepem mózgu) oni jedynie dopasowują ciało do płci mózgu. (to samo robi się u ludzi interseksualnych)
anonim2013.09.2 18:55
Nikt22 - ta ustawa nie jest stworzona dla noworodków które są hermafrodytami, tylko dla transseksualistów. A to duża różnica. Gdyby dotyczyła noworodków (jak ustawa niemiecka) popierałbym ją, jako że dotyczy osób chorych psychicznie i je okalecza - muszę ją potępić. Po pierwsze nie szkodzić.
anonim2013.09.2 20:01
@Ests w 100% się z Tobą zgadzam .To nie do uwierzenia, że są jeszcze osoby, które opierają się dowodom naukowym a w szczególności wynikom pracy z rezonansem. Nie rozumiem dlaczego ludzie, którzy kompletnie nie znają się na genetyce, chromosomach i pracy mózgu wypowiadają się zamiast posłuchać specjalistów. Skąd prof. Pawłowicz wie, że osoby transseksualne są zaburzone psychicznie? Żaden szanujący się lekarz nie przyznałby jej racji. Osoby, które chcą leczyć psychiatrycznie osoby transseksualne ośmieszają się i pokazują elementarny brak wiedzy na ten temat. A współczucie posłanki dla osób transseksualnych jest nieszczere, obłudne i kipi hipokryzją...
anonim2013.09.2 20:08
@agnieszka.s: To że są to zespoły chorobowe, nikt nie zaprzecza. Zadaj sobie jedno pytanie tylko: czemu w ramach leczenia nie leczy się psychiki niepasującej do ciała, tylko ciało niepasujące do psychiki? Ciała nigdy nie zmienisz całego, pozostaje chociażby genetyka. Więc nigdy nie wyleczysz tej choroby zmieniając ciało, nawet terapią hormonalną czy usuwaniem/dorabianiem narządów reprodukcyjnych.
anonim2013.09.2 20:13
Ale psychika nie jest czymś oderwanym od ciała, niematerialnym i duchowym. To chyba dla każdego jest jasne. Mózg kobiety i mężczyzny różni się fizycznie, tak jak pisał Ests wcześniej. Więc jeśli Twój mózg fizycznie jest męski, czujesz się mężczyzną. I co tutaj leczyć? Choroby psychiczne powstają, gdy mózg nie funkcjonuje poprawnie : brakuje mu neuroprzekaźników, substancji, zachodzą zmiany itp. Ale nie można leczyć mózgu tylko dlatego, że ma męski lub żeński "wygląd".
anonim2013.09.2 21:02
W innym komentarzu pisałem że czułem się prezydentem ale zmieniłem zdanie. Teraz czuję się premierem żądam okresu próbnego. W piłkę gram znacznie lepiej (bo Tusk jest wyjątkowo drewniany) a i potrzeby mam znacznie mniejsze ( tylu długów nie mam).
anonim2013.09.3 15:13
Eufemizm Pani prof. Pawłowicz nie pozwala jej nazwać rzeczy po imieniu: jak jest "ptaszek" to MALE, jak "brożka" to FEMALE. Koniec, kropka. Cała reszta to dewiacja!!!
anonim2013.09.3 17:58
To po prostu kolejny absurd politpoprawności.
anonim2013.09.10 22:58
Czy ta pani dr hab. udaje, że nie rozumie o co chodzi w proponowanej ustawie? Niech doczyta o procesach determinacji i kształtowania się płci gonadalnej, somatycznej, hormonalnej, płci mózgu itp. Jeżeli coś się zepsuje i płeć mózgu nie jest zgodna z płcią genetyczną i co więcej gdy morfologia narządów plciowych w pierwszym okresie życia nie wskazuje na jednoznacznie określoną płeć somatyczną, taka osoba ma prawo zweryfikować płeć w póxniejszym okresie. I tylko ignorant może porównać taką sytuację z chęcią zostania Napoleonem czy królikiem. Proszę się douczyć, a potem zabierac głos, pani dr.