Kościół
Następnie, mieszkając przez kolejne pięć lat na Krecie, mogłem w parafii franciszkańskiej korzystać z książek, które napisał Jan Paweł II, kiedy jeszcze był biskupem. Był człowiekiem, który z małej miejscowości Wadowice trafił na Watykan – ta ufność, która go tam zawiodła, bardzo mi imponowała i poniekąd odnajdywałem w Nim samego siebie. To sprawiło, że kiedy wróciłem do Polski w wieku dwudziestu lat, przewartościowałem swoje życie m.in. podpisując krucjatę wyzwolenia człowieka. Od tamtego czasu Chrystus stał się dla mnie fundamentem, na którym budowałem swoje życie. Rozpocząłem pracę i założyłem własną firmę pomimo tego, że całe środowisko mówiło mi, że się nie uda, ja jednak całkowicie zdałem się na Pana Boga. Szedłem pod prąd, ufając Panu Bogu i wszystko zaczęło się jakoś rozwijać, aż do tego stopnia, że zostałem dyrektorem handlowym w jednej ze znaczących firm.