Antymuzułmańskie otrzeźwienie nad Sekwaną
Żydzi i muzułmanie, którzy nie chcieli jadać wieprzowiny od 30 lat mieli prawo wyboru innego mięsa w szkolnych menu. Jednak teraz już tak nie będzie.
Tag
Wszystkie artykuły powiązane z tagiem muzułmanie.
Żydzi i muzułmanie, którzy nie chcieli jadać wieprzowiny od 30 lat mieli prawo wyboru innego mięsa w szkolnych menu. Jednak teraz już tak nie będzie.
„W imię zasad religijnych, humanitarnych i narodowych potępiamy ataki na wschodnich chrześcijan z pobudek religijnych. Potępiamy ataki na ich domy, wioski i kościoły, ponieważ Mahomet polecił ich szanować i bronić”. Słowa te czytamy w apelu podpisanym przez libańskich zwierzchników wszystkich czterech gałęzi islamu: sunnitów, szyitów, alawitów i druzów.
Ramadan to dla wyznawców islamu czas nie tylko postu, muzułmanie poszczą od wschodu do zachodu słońca, ale także modlitwy, czytania Koranu oraz skupienia na dobrych uczynkach. Na zakończenie 30-dniowego okresu Ramadanu, muzułmanie świętują odwiedzając się nawzajem w domach.
To wstrząsające słowa. Przewodniczący niemieckiego Episkopatu ma nadzieję, że Bóg wysłucha modlitw muzułmanów. Co kryje się za tą nadzieją? Pragnienie poddania całego świata islamowi i zniszczenie Kościoła katolickiego? Bo przecież dobrzy muzułmanie muszą modlić się o nawrócenie innowierców. Prosić o zwycięstwo własnej religii i faktyczne zniknięcie innych. Dlaczego katolicki kardynał wyraża nadzieję, że Bóg wysłucha takich modlitw?
W tym roku Ramadan rozpoczął się 17 czerwca. W czasie świętego miesiąca muzułmanie mają obowiązek dawania jałmużny. Nie wolno im niczego jeść, ani pić, palić tytoniu, używać kosmetyków i uprawiać seksu. Zakazy obowiązują od świtu do zmierzchu. W krajach arabskich dzień trwa ok. 12 godzin. W innych częściach świata sytuacja się komplikuje. W Buenos Aires umartwienie wyznawców Mahometa jest względnie małe - dzień trwa tam obecnie 9 godzin. Jednak w Anchorage na Alasce to już 19 godzin, a w Reykjaviku, gdzie mieszka spora grupa muzułmanów – aż 21 godzin.
Francuscy muzułmanie chcieliby zamiany nieużywanych katolickich kościołów na meczety. Taki postulat przedstawił rektor Wielkiemu Meczetu Paryża i przewodniczący Francuskiej Rady Muzułmanów, Dalil Boubakeur. Powiedział w poniedziałek, powołując się na przedziwną zasadę synkretyzmu, że opuszczone kościoły katolickie należy udostępnić muzułmanom na użytek kultowy.
Muzułmanów można, a nawet trzeba nawracać na chrześcijaństwo. Przekonuje nas o tym Fabrice Hadjadj, francuski filozof i dramaturg, z pochodzenia Żyd, kilkanaście lat temu bohater głośnego nawrócenia na katolicyzm, a dziś członek Papieskiej Rady ds. Laikatu, podaje "Radio Watykańskie". Na łamach tygodnika Famille Chrétienne pokazuje, jak sam przekonywał do Chrystusa wiceprzewodniczącego wspólnoty muzułmańskiej we Włoszech. Spotkał się z nim w Rzymie na konferencji o Zachodzie, po swej głośnej prelekcji, w której pytał, czy Bazylika św. Piotra nie skończy jak Hagia Sofia i czy Włosi nie wyprą się Dantego za to, że wsadził Mahometa do ósmego kręgu piekła.
Jacek Żakowski na antenie TOK FM po raz kolejny pokazał, czym jest lewactwo w całej swojej wątpliwej krasie. Otóż autorytet środowisk liberalnych jest oburzony, że Polska przyjmie chrześcijan z Syrii, prześladowanych przez islamistów. Dlaczego? Bo to nieuprawniona segregacja i budowa państwa wyznaniowego!
Niemieckie tajne służby i policja przeżywają poważne trudności. Brakuje im ludzi do walki z zagrożeniem ze strony islamskich radykałów - pisze "Deutsche Welle". Szef Federalnego Urzędu Kryminalnego (BKA) Holger Münch skarży się na braki kadrowe. "W tej chwili prowadzimy przeszło 500 postępowań przygotowawczych przeciwko osobom podejrzewanym o sprzyjanie islamskiemu radykalizmowi, bądź terrorystycznej działalności tzw. Państwa Islamskiego (PI)", powiedział Münch w wywiadzie dla Niemieckiej Agencji Prasowej DPA. Co prawda BKA uzyskała zgodę na zatrudnienie dodatkowego personelu do walki z islamskimi terrorystami i radykałami, ale najpierw musi wyłonić odpowiednich kandydatów do takich działań, a następnie ich przeszkolić, co zajmie jej trochę czasu.
Autorka artykułu - Umm Sumayyah al-Muhajira – będąca podobno żoną bojownika Państwa Islamskiego, który wziął sobie do domu zdobyczną niewolnicę, tłumaczy, że muzułmanie mogą gwałcić porywane kobiety. Seks z takimi kobietami nie jest tak naprawdę gwałtem, bo nauka Mahometa stanowi inaczej. Co więcej porywanie kobiet na wojnie to dobry proceder, wynikający z nauczania Mahometa, które zawiera „wiele boskiej mądrości i religijnych dobrodziejstw”.
Raport został przygotowany przez Egipcjanina Samuela Tadrosa, który na co dzień zajmuje się monitorowaniem wolności religijnej. Według niego najbardziej niepokojącą nie jest oficjalna dyskryminacja chrześcijan, czy działalność terrorystów i islamistów, ale przemiana, która zaszła w mentalności zwykłych muzułmanów. Łatwo jest podburzyć tłumy przeciw chrześcijańskim sąsiadom.
Młodzi talibowie są wśród nas – tak, z wyraźnym niepokojem, włoskie media opisują dwa incydenty, do których doszło w ubiegłym tygodniu we Włoszech z udziałem młodych muzułmanów. W obu przypadkach starano się nie nadawać im rozgłosu i do mediów przedostały się dopiero po kilku dniach.
Także dzisiaj zabija się chrześcijan w imię Boga, jednak Duch Święty daje siłę, by składać świadectwo aż po męczeństwo. Mówił o tym Papież podczas porannej Mszy w kaplicy Domu św. Marty, jak podaje "Radio Watykańskie". W homilii komentował dzisiejszą Ewangelię, w której Jezus zapowiada swoim uczniom prześladowania, ale i zesłanie Ducha Pocieszyciela, który pouczy ich o całej prawdzie i umocni do dawania świadectwa.
Konkurs zorganizowało nowojorskie stowarzyszenie American Freedom Defense Initiative. Uczestnicy mieli narysować satyryczne obrazki przedstawiające Mahometa. Nagroda wynosiła 10 tys. dol. Nadesłano 350 prac. W ich wystawie w budynku Curtis Culwell Center, wzięło udział 200 osób. Wystawie towarzyszyli zwiększone środki bezpieczeństwa. Jak podaje stacja WFAA-TV, dwaj mężczyźni zaczęli strzelać z samochodów do zwiedzających. Obaj zginęli w wymanie ognia z policją. Jeden z funkcjonariuszy został ranny.
Francuski premier wzywa wszystkich katolików znad Sekwany do uczestnictwa w Mszach świętych. Tak – brzmi to jak żart, ale sprawa jest poważna. Ataki islamskich ekstremistów na kościoły i samych wiernych Chrystusowi stały się rzeczą tak powszechną, że nawet liberalny, głęboko ateistyczny rząd dostrzegł problem. Obawiam się jednak, że wszelkie rozwiązania, jakie Paryż może tu zaproponować, będą szczątkowe i nie dotykające tak naprawdę źródła tych zajść.