Terlikowska: Naga klata i homoseksualizacja kultury
Koniec ze ściennymi kalendarzami z martwą naturą czy jeleniami na rykowisku. Obciachem są też te ze słodkimi zwierzątkami. Nawet wdzięki pań są już passé, choć wielbicieli kobiecego piękna nie brakuje. Teraz przyszedł czas na panów. Coraz odważniej pokazują oni swoje ciała. Wymuskane, wypielęgnowane, wystylizowane. Ale też takie zwykłe – z nadwagą, oponkami na brzuchu, bujnym owłosieniem. Tak jak nowojorscy taksówkarze. Mężczyźni poczuli się wyzwoleni. Skoro latem mogą spacerować po ulicach z nagimi torsami, to czemu te nagie torsy, a nie rzadko i pośladki, nie mogą zdobić ścian w domach czy biurach? Co prawda to dyskusyjne, ale ponoć o gustach się nie dyskutuje.