Niesamowite dzieciaki wołają "Ojcze Nasz"
Dzieci z miasta Dar es Salaam w Tanzanii chwalą Pana Boga w języku suahili! Posłuchaj tego wspaniałego wykonania Modlitwy Pańskiej!
Tag
Wszystkie artykuły powiązane z tagiem dzieci.
Dzieci z miasta Dar es Salaam w Tanzanii chwalą Pana Boga w języku suahili! Posłuchaj tego wspaniałego wykonania Modlitwy Pańskiej!
Franciszek przyznał, że w każdej rodzinie zdarzają się takie chwile, kiedy rani się najgłębsze uczucia bliskich słowem, czynem lub zaniedbaniem. Zamiast dać wyraz miłości, uchylamy się od niej albo ją upokarzamy. Takie rany można uleczyć, ale kiedy się je lekceważy, sytuacja staje się jeszcze bardziej poważna, pojawia się arogancja, wrogość i pogarda. Powoduje to głębokie rozdarcia i w konsekwencji mąż czy żona szukają gdzie indziej wsparcia, zrozumienia i pociechy, nie mając już jednak na względzie dobra rodziny. Dochodzi do rozbicia rodziny, a główny tego ciężar spada na dzieci – mówił Ojciec Święty.
Genialna kampania! Chroń dzieci - powiedz nie in vitro!
Z ks. dr. Tomaszem Bielińskim, duszpasterzem akademickim i opiekunem duchowym grupy ewangelizacyjnej Wspólnota Jednego Ducha z Siedlec, rozmawia Jolanta Krasnowska-Dyńka.
O czym marzą dzieci? O tablecie. Jaki najczęściej dostają prezent? Tablet. Specjalne tablety produkowane są już dla najmłodszych dzieci. Ta chwila spokoju dla rodziców, może mieć zgubny wpływ na zdrowie i rozwój najmłodszych.
Wystąpienia Ojca Świętego w Turynie znowu były ogromną ucztą, ale i wielkim zadaniem skierowanym do chrześcijan. Franciszek ostro wypowiadał się na temat „bałwochwalstwa pieniądza” i wzywał nas do tego, byśmy się mu sprzeciwiali. Nie brakowało w jego wystąpieniach także mocnych wezwań do ewangelizacji. I już tylko te dwa tematy stanowią przestrzeń zaangażowania, w której realizować mogą i powinni się wszyscy chrześcijanie. Ale w Turynie papież skierował – nieco przy okazji – także piękne słowa do małżonków, a także ludzi młodych, którzy z różnych powodów obawiają się pełnego życia.
Szokujące nagranie z kliniki aborcyjnej. „Podglądany amerykański przemysł późnych aborcji”.
Państwo Uhila mieszkają w Nowej Zelandii. Ich rodzina liczy już 7 dzieci. Najstarszy to 6 – letni chłopczyk, następnie sześć dziewczynek, z których każda przyszła na świat z bliźniaczym rodzeństwem. Następna ciąża Emmy to również kolejna para bliźniąt. Kobieta cieszy się, że ma tak unikatową rodzinę.
Gdyby wszystkie te dzieci urodziły się w Polsce pożegnalibyśmy problemy demograficzne. Na razie jesteśmy na samym końcu. Dzieci rodzi się coraz mniej. Z wyliczeń „Dziennika. Gazety Prawnej” wynika, że tylko w Wielkiej Brytanii w 2013 roku urodziło się ponad 20 tysięcy małych Polaków. A gdzie inne kraje, ot choćby Irlandia? Tam polska emigracja też jest bardzo duża, a i dzieci rodzi się tam niemało.
Na trzyipółminutowy filmik na youtube, którym zachwycili się internauci i dziennikarze, składają się rysunki 9-letniego chłopca, który opowiada historię swojej rodziny. Nie wiemy do końca, co się w tej rodzinie wydarzyło. Faktem jest, że rodzice jego się rozwiedli, on został w domu z ojcem, a mama ich odwiedza. I wszyscy są szczęśliwi. 9-latek przekonuje, że przecież rozwód to nie tragedia. Jest miło i przyjemnie, a nawet lepiej niż wtedy, kiedy wszyscy mieszkali wspólnie.
Liczba zabijanych dzieci nienarodzonych spada w niemal wszystkich stanach kraju. Dużą rolę odgrywa działalność organizacji pro life, które ratują dzieci przed śmiercią, przekonując matki do odwrotu i zdania się na naszego Pana Jezusa Chrystusa.
Przekaz kampanii jest prosty – macierzyństwa nie można odkładać w nieskończoność, a dziecko to nie kolejny projekt do zrealizowania między kursem nowego języka a podróżą dookoła świata. Tak wprost wypowiedziana prawda boli, bo dotyka najgłębszych pragnień. I choć pragnienia te próbuje zagłuszyć współczesna kultura, wmawiając kobietom, że zdążą ze wszystkim, że będą potrafiły wszystko pogodzić, okazuje się, że to jedno wielkie kłamstwo. Nie, nie da się wszystkiego pogodzić. Trzeba coś wybrać, a nawet z czegoś zrezygnować. W imię pięknego celu, którym jest dziecko. Dziecko jako dar, a nie ciężar.
„Dla lekarza sumienia pacjent jest podmiotem, a nie przedmiotem” – podkreślił prof. Chazan.
Najpierw była burza po decyzji prof. Chazana, który odmówił aborcji dziecka z in vitro. Niedawno dyskusja toczyła się nad decyzją matki, która porzuciła dziecko z in vitro, gdy dowiedziała się, że jest chore, a do tego pomylono komórki podczas procedury. Czy kwestie związane z in vitro słusznie budzą tak skrajne emocje?