Wiadomości
Portal Fronda.pl: Choć jeszcze kilka dni temu rzeczniczka rządu Małgorzata Kidawa Błońska zapewniała, że premier jeszcze nie podjął decyzji w tej sprawie objęcia stanowiska szefa Rady Europejskiej, to już dziś radio RMF FM podało nieoficjalną informację, że Donald Tusk wyraził wstępną zgodę na objęcie tej posady. Czy to znaczy, że premier przed czymś ucieka do Brukseli? Jeśli tak, to przed czym? Pański partyjny kolega, poseł Zbigniew Girzyński tak właśnie ocenia zamiary szefa rządu. I deklaruje, że lepiej byłoby gdyby premier został w Polsce, bo łatwiej będzie go wsadzić do więzienia. Jak Pan ocenia europejskie plany Tuska?