Matka Kurka: Dłużej nie da się udawać, że naród dalej kocha lekarzy i ministrów od pandemii
Zupełnie niespodziewanie, chociaż w starym cichym stylu, weszło w życie nowe rozporządzenie, które zwalnia z zasłaniania ust i nosa osoby z chorobami neurologicznymi, układu oddechowego i krążeniowego. Dzieje się to na „szczycie trzeciej fali” i nawiasem mówiąc w tym samym momencie Ministerstwo Śmierci pozwala na działalność sanatoriów i żeby było kompletnie idiotycznie, siłownie nadal są nieczynne. Sanatoria mogą też działać w warmińsko–mazurskim i lubuskim, gdzie właśnie zamknięto kina i teatry. Skąd zatem nagle wziął się pomysł, aby część Polaków mogła swobodnie oddychać i nie narażać się na ciężkie powikłanie zdrowotne albo nawet na śmierć? Warto zadać sobie to pytanie, bo z całą pewnością Ministerstwu Śmierci, jak sama nazwa i natura tej „instytucji” wskazuje, na życiu i zdrowiu Polaków nie zależy.