Putin na spotkaniu z Merkel: 'To nie my, to oni!'
Po spotkaniu prezydenta Rosji Władimira Putina z kanclerz Niemiec Angelą Merkel w Soczi przywódcy zorganizowali wspólną konferencję prasową.
Kategoria
Sekcja: Wschód
Po spotkaniu prezydenta Rosji Władimira Putina z kanclerz Niemiec Angelą Merkel w Soczi przywódcy zorganizowali wspólną konferencję prasową.
Zakaz importu wina nie pomógł. Po tym jak Czarnogóra zdecydowała o akcesie do NATO władze Rosji postanowiły najwyraźniej przystąpić do kontrnatarcia. Najpierw tradycyjnie, podobnie jak w przypadku Gruzji w swoim czasie, zakazano importu niektórych czarnogórskich produktów, w tym wyrobów alkoholowych.Teraz na cel wzięto czarnogórską turystykę. Kontrolowane przez Kreml media zaczęły pisać o tym, że kraj ten stał się centrum handlu seks – niewolnicami, oraz znaczącym punktem przerzutu narkotyków i broni, zaś były premier pierze pieniądze albańskiej mafii i handluje narządami. Jednym słowem groza. Zdaniem władz Rosjanie najlepiej zrobią, jeśli odwołają swoje urlopy w tym kraju i pojadą, gdzie? Oczywiście na Krym.
Cofnijmy się do jesieni 2015 roku. Po zestrzeleniu przez Turków rosyjskiego samolotu wojskowego Moskwa ściąga do Syrii cały arsenał broni przeciwlotniczej i z dumą ogłasza: nic nie przeleci nad Syrią bez naszej zgody. To tzw. efekt bańki obronnej, czyli pokrycia jakiegoś obszaru ścisłą kontrolą radarową i rakietową. Mamy wiosnę 2017 roku. Kilkadziesiąt amerykańskich tomahawków mknie bez przeszkód w położoną w głębi lądu bazę reżimu Asada. Gdzie jest – podobno niezwyciężony – rosyjski S-400?
Kanclerz Niemiec spotka się z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Będzie to pierwsze spotkanie głów obu państw od przeszło dwóch lat.
Rzeczywistość zmienia się na naszych oczach. Euroatlantycki system bezpieczeństwa stoi w obliczu poważnych wyzwań. Artykuł 5. traktatu waszyngtońskiego może okazać się fikcją. Trump stawia pod znakiem zapytania gwarancje dla sojuszników. NATO znajduje się na krawędzi rozpadu. W Niemczech, Francji i we Włoszech coraz bardziej rosną w siłę zwolennicy Putina. Dzisiaj oczywisty jest fakt, że Moskwa szykuje się do ekspansji w kierunku zachodnim. Jest ryzyko, że w końcu Trump i Putin dokonają nowego podziału świata.
Rosyjska opozycja ma dość rządów Władimira Putina. W Moskwie i ponad dwudziestu innych miastach Rosji zaplanowano na dziś akcje protestacyjne pod hasłem "Mamy cię dość".
Przywódcy Rosji i Japonii wezwali do uspokojenia napiętej sytuacji wokół Półwyspu Koreańskiego. Do Moskwy z dwudniową wizyta przyleciał szef japońskiego rządu Shinzo Abe.
Nie widzę na razie jakichkolwiek perspektyw. Naród – to w zasadzie niewolnik. I niewolnictwo to powstało nie wczoraj czy przedwczoraj – przez wieki kształtowało się.
Rosyjski okręt rozpoznania elektronicznego „Liman” zderzył się dziś na Morzu Czarnym ze statkiem handlowym. Nikt z załogi nie ucierpiał, jednak sam okręt poszedł na dno.
Jak informuje PAP, „Nocne Wilki” znów będą chciały przejechać przez Polskę. Co więcej, mają zamiar przejechać przez samą Warszawę. Rajd rozpoczął się dzisiaj.
Rosja rozpoczęła dostawy do Chin najnowszych przeciwlotniczych systemów rakietowych S-400. Poinformowały o tym moskiewskie media powołując się na Federalną Służbę do Spraw Współpracy Wojskowo-Technicznej.
Dwa F-35A – wielozadaniowe amerykańskie myśliwce przyleciały dziś do bazy lotniczej w Amari w Estonii. Wcześniej znajdowały się w Lakenhealth w Wielkiej Brytanii. Wraz z myśliwcami pojawiło się w Estonii 20 instruktorów lotniczych.
W połowie listopada ubiegłego roku spotkał mnie zaszczyt: zaproszono mnie do MON na konferencję o rosyjskiej dywersji informacyjnej. Ranga spotkania była wysoka – otwierało ją czterech ministrów: minister Macierewicz, minister Błaszczak, minister Waszczykowski i szef Biura bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch, a na sali byli redaktorzy naczelni większości najważniejszych mediów i ja – skromny żuczek prowadzący amatorski blog. Pojechałem do Warszawy z nadziejami, że władza zabiera się na poważnie za przeciwdziałanie. Do Dobczyc wróciłem z mieszanymi uczuciami. Pół roku później, skandaliczna wypowiedź[1] ministra Błaszczaka w Sejmie o akcji Wisła potwierdziła wszystkie obawy: ci, którzy powinni walczyć z dezinformacją są nią skażeni i dają się podpuszczać w elementarne prowokacje. Chyba daleko na tym paliwie nie zajedziemy.