Kolejna prowokacja Rosji. Myśliwce z rakietami balistycznymi przyleciały do Kaliningradu
Do Kaliningradu trafiły rosyjskie myśliwce przechwytujące MiG-31. Jak podkreślają media, są one uzbrojone w pociski hipersoniczne Kindżał.
Kategoria
Sekcja: Wschód
Do Kaliningradu trafiły rosyjskie myśliwce przechwytujące MiG-31. Jak podkreślają media, są one uzbrojone w pociski hipersoniczne Kindżał.
- Wielka Brytania nie cofnie się w sprawie Ukrainy, jeśli Rosja dokona inwazji, zostaną na nią nałożone sankcje - powiedział brytyjski premier Boris Johnson na łamach "The Times".
Centrum Informacyjne Rządu poinformowało, że Rada Ministrów przyjęła dziś uchwałę ws. nieodpłatnego przekazania Siłom Zbrojnym Ukrainy składników mienia wojskowego pochodzących z zasobów Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej.
Według doniesień brytyjskiego dziennika „Financial Times”, w czasie wczorajszego spotkania w Moskwie prezydent Francji Emmanuel Macron osiągnął porozumienie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Putin miał obiecać m.in. wycofanie wojsk z Białorusi. Kreml tym doniesieniom jednak zaprzecza przekonując, że takie porozumienie byłoby „po prostu niemożliwe”.
„Chcę, żeby wreszcie mnie usłyszano i żeby to dotarło do zachodnich czytelników, widzów i użytkowników internetu. Czy zdajecie sobie sprawę z tego, że, jeśli Ukraina będzie w NATO i rozpocznie zbrojne przywracanie Krymu, to kraje europejskie niejako automatycznie będą wciągnięte w wojskowy konflikt z Rosją” – powiedział Władimir Putin podczas konferencji prasowej po zakończeniu rozmów z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem.
Zrzeszeni w nieformalnym Ogólnorosyjskim Zgromadzeniu Oficerów, rosyjscy żołnierze w stanie spoczynku i rezerwiści skierowali apel do prezydenta Władimira Putina, protestując przeciwko agresji wobec Ukrainy. Zdaniem wojskowych ewentualna wojna zagroziłaby dalszemu istnieniu Rosji.
Goszcząc na antenie TVN24 gen. Mieczysław Bieniek ocenił, że sytuacja wokół Ukrainy ma zapewnić Władimirowi Putinowi znaczenie na Zachodzie. Wojskowy nie wyklucza jednak eskalacji konfliktu.
Obecny kryzys związany z groźbą ataku Rosji na Ukrainę może mieć daleko poważniejsze konsekwencje. W opinii wiceszefa resortu obrony narodowej Marcina Ociepy, rosyjskie wojska być może nie wycofają się już w ogóle z Białorusi, w związku z czym będą znacznie bliżej Polski.
Rosja jeszcze w tym miesiącu może przeprowadzić duże manewry wojskowe z bronią nuklearną – twierdzą przedstawiciele sił zbrojnych i służb wywiadowczych USA. Jak informuje „Financial Times”, ma to być ostatnim ostrzeżeniem Rosji dla NATO, aby nie interweniowało w razie ataku na Ukrainę.
Aleksander Łukaszenka stwierdził w wywiadzie, że ZBIR (Związek Białorusi i Rosji) zajmie Ukrainę w 3-4 dni. Następnie zaś, zanim NATO w ogóle się spostrzeże, żołnierze ZBIRa będą stać przy kanale La Manche.
Wzrasta presja na nowy rząd niemiecki, który konsekwentnie odmawia udzielenia wsparcia Ukrainie, posługując się przy tym najróżniejszymi wymówkami. Obecnie pojawił się jednak pomysł, że w związku z kryzysem na granicy ukraińskiej Niemcy wyślą dodatkowych żołnierzy na Litwę.
Ukraińcy nie oddadzą Putinowi swojego kraju. Kiedy w obliczu rosyjskiego zagrożenia mobilizuje się wojsko, sami obywatele również przygotowują się do obrony. Tygodnik „NW” donosi, że masowo kupują broń do samoobrony i walki w ramach Batalionów obrony terytorialnej Sił Zbrojnych Ukrainy.
Goszczą na antenie TVP Info wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk podkreślił, że koncentracja rosyjskich wojsk przy granicy z Ukrainą i na Białorusi jest dla Polski sygnałem o konieczności nie tylko prowadzenia działań dyplomatycznych, ale również wzmacniania własnej odporności. Polityk wskazał, że wszystkie państwa NATO są gotowe na dwa scenariusze rosyjskiej agresji.
Brytyjski dziennik „Financial Times” podaje, że według sił zbrojnych i służb wywiadowczych Stanów Zjednoczonych, Rosja planuje przeprowadzić w lutym lub marcu duże manewry wojskowe z bronią nuklearną. Ma to być dla Zachodu jasne ostrzeżenie, aby nie interweniował w przypadku inwazji na Ukrainę.
Rządzy Polski i Ukrainy osiągnęły porozumienie ws. tranzytu do Polski towarów przez Ukrainę. Szef resortu infrastruktury Andrzej Adamczyk poinformował dziś, że 10 lutego zostaną zniesione ograniczenia tranzytowe na przewozy kolejowe.