Rosja jeszcze w tym miesiącu może przeprowadzić duże manewry wojskowe z bronią nuklearną – twierdzą przedstawiciele sił zbrojnych i służb wywiadowczych USA. Jak informuje „Financial Times”, ma to być ostatnim ostrzeżeniem Rosji dla NATO, aby nie interweniowało w razie ataku na Ukrainę.
Sprawę skomentował prof. Paweł Soroka z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach. W rozmowie z serwisem niezalezna.pl ocenił, że mamy do czynienia z dalszym ciągiem polityki zastraszania, a decyzja Putina nie jest dobrym sygnałem, bo nie zachęca do spokojnych rozmów i szukania rozwiązania dyplomatycznego.
„To jest <<prężenie muskuł>> i to eskaluje napięcie”
- podkreślał ekspert.
Wskazał, że najprawdopodobniej jest to odpowiedź Rosji na wysłanie wojsk NATO na wschodnią flankę. Możliwe jednak także, że ruch ten został przygotowany wcześniej.
dam/niezalezna.pl
