Oto, czego boją się demony
1. Chrystus ma większą moc niż diabeł. "Czego chcesz od nas Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kim jesteś: Święty Boży", krzyczały demony w Ewangelii św. Marka 1:24.
Kategoria
Podkategoria: Wiara
1. Chrystus ma większą moc niż diabeł. "Czego chcesz od nas Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kim jesteś: Święty Boży", krzyczały demony w Ewangelii św. Marka 1:24.
Autentyczna i zdrowa relacja chrześcijanina z Maryją jako Matką, a zarazem poteżną Królową czyni go wielkim wojownikiem w tej wielkiej bitwie, której częścią jesteśmy w obecnych czasach, bitwie w której Ona nas potrzebuje do walki o zbawienie dusz. Ks. Piotr Glas wyjaśnia na podstawie dzieła św Ludwika Marii Grinion de Monfort w jaki sposób Maryja gromadzi swoich wybranych i przygotowuje ich do tej walki z siłami ciemności. Przypomina także, na podstawie tego dzieła, jak odróżnić prawdziwych i autentycznych czcicieli Boga od obłudy i fałszu, jaki dziś dotyka wielu z nas. Ks. Piotr przywołuje słowa Matki, która już nie milczy, jak w pierwotnym Kościele, ale krzyczy do swoich dzieci: "Powróćcie do mojego Syna, zmieńcie swoje życie. Czas się wypełnia, Moje Niepokalane Serce jest otwarte dla każdego". Czy usłyszymy naszą Matkę?
Kto porzuca wszystko dla miłości Boga, wie, że pozostawił niewiele w porównaniu z tym, co znalazł; ponieważ znajduje w Bogu tyle dóbr, że uważa całą resztę za nicość. Pozostawił rodziców i znajduje Pana; pozostawił dzieci, a znajduje wiele dzieci duchowych; pozostawił dobra materialne, a znajduje dobra duchowe; pozostawił ludzi, a znajduje aniołów. Św. Albert Wielki.
Są takie dni – najczęściej właśnie w listopadzie – gdzie mrok wciska się we wszelkie szczeliny życia i serca. Czyni to z rozmaitych powodów, choć ostatecznie nie są one najważniejsze. Tracimy ich świadomość i rachubę. Niektórzy określają to słowem depresja, inni zmęczenie, frustracja. Tymczasem ów mrok wnika głębiej – oczywiście bez pytania. Próbuje zawładnąć naszą świadomością, naszym pokojem, naszym sumieniem. Obsmarowuje nas bez skrupułów poczuciem winy, zaprawionym lepką goryczą rozpaczy. Nie wiemy, gdzie popełniliśmy błąd, kiedy weszliśmy w mrok. Teraz już tam tkwimy, a powody wychylają swoje bezczelne i agresywne głowy z każdego kąta.
„Dzieci moje, wasze serce jest ciasne, ale modlitwa rozszerza je i czyni zdolnym do miłowania Boga. Modlitwa jest przedsmakiem nieba, jest jakby zstąpieniem do rajskiego szczęścia. Zawsze przepełnia nas słodyczą; jest miodem spływającym do duszy, który sprawia, iż wszystko staje się słodkie. W chwilach szczerej modlitwy znikają utrapienia jak śnieg pod wpływem słooca” (Święty Jan Maria Vianney)
Czy możemy być dumni z tego, że jesteśmy katolikami? Z tego, że Chrystus wybrał właśnie nas. Odpowiedź wydaje się być prosta - oczywiście, że tak! Jednak rzeczywistość pokazuje coś zupełnie innego.
Ks. Pawlukiewicz: Ile się trzeba nacierpieć żeby trafić do piekła
Ks. Dolindo Ruotolo przyszedł na świat tego samego roku, co papież Jan XXIII, w 1882. Kapłan o niezwykłej inteligencji i jeszcze większej miłości do Boga i do ludzi. Z ogromną pokorą poddał się próbie fałszywych oskarżeń, ciągnących się bez końca przesłuchań przed urzędem Świętego Oficjum, a wreszcie kary suspensy, która – jako niesłusznie nałożona – została zeń zdjęta w 1937 roku, po trzydziestu latach tej wyniszczającej dla neapolitańskiego kapłana drogi krzyżowej. Miał ogromną miłość do Słowa Bożego. Chciał, aby przesłanie Biblii dotarło do rąk i świadomości każdego katolika. Pozostawił po sobie 33 tomy komentarzy spisanych ręcznie do wszystkich ksiąg Pisma Świętego. Był podobny w darach otrzymanych od Boga do swego rówieśnika, ojca Pio z Petralciny. zresztą tamten, gdy przybywali do niego pielgrzymi z Neapolu, mówił: Dlaczego przychodzicie do mnie, skoro macie u siebie świętego kapłana Dolindo? Ks. Dolindo dziesięć lat przed śmiercią przeżył udar mózgu, pozostając przez resztę życi
5 lutego 1915 r. w małym austriackim miasteczku Sonntag w górach Vorarlberg, w katolickiej rodzinie, urodziła się Maria Simma.
Znany jest powszechnie Medalik „Cudownym” zwany. Pochodzenie jego sięga roku 1830, a szczęśliwą duszą, której Najświętsza Maryja Panna Niepokala na go objawiła, to – Katarzyna Labouré [3], podówczas nowicjuszka Sióstr Mi- łosierdzia w Paryżu przy ulicy „du Bac”.
Być może powinienem zrewidować moją prywatną interpretację polskiego antyklerykalizmu. Mianowicie wydawało mi się, że tak rozpowszechniony dzisiaj hiperkrytycyzm w stosunku do księży jest — co prawda, bezwiednym i fatalnie wyrażonym — ale w gruncie rzeczy słusznym wołaniem o przyznanie wiernym świeckim nowego miejsca w Kościele, o umożliwienie im bardziej aktywnego udziału w jego życiu i ponoszenia większej odpowiedzialności za Kościół. Zjawisko to, wydawało mi się, można porównać z surowymi, wprawdzie zrozumiałymi, ale w dużej mierze niesprawiedliwymi krytykami, jakie formułują kilkunastoletnie dzieci pod adresem swoich rodziców, również te dzieci, które swoich rodziców bardzo kochają.
18 listopadaBłogosławiona Karolina Kózkówna,dziewica i męczennica
Seria "Krótko i na temat O SPOWIEDZI" - odcinek 9 - ks. Piotr Śliżewski. Co zrobić, gdy zapomnieliśmy "formułki" spowiedzi?
13 lutego 1945 r. największe agencje informacyjne świata podały szokującą wiadomość, że tego dnia Wielki Rabin Rzymu, znany biblista, prof. Izrael Zolli przyjął chrzest w Kościele katolickim.