Wiara
Seks – za tym krótkim słowem ciągnie się cała gama emocji. Jedni reagują na nie z przesadną ekscytacją, inni z odrazą. Dla jednych jest czymś wspaniałym, dla innych nawet mowa o nim wydaje się być grzechem. Bez względu na to, jak reagujemy na to słowo, w dzisiejszych czasach trudno się od tego tematu opędzić. Gdziekolwiek byśmy byli, czy to w pracy, czy w szkole, na uczelni, czy w domu, świat wszędzie częstuje nasze oczy i uszy sporą dawką seksu. Niestety jest to seks wypaczony i brudny. Media promują nie tylko współżycie pozamałżeńskie, ale nawet stosunki homoseksualne. Być dziewicą przed ślubem to dziś nie cnota, a wręcz hańba. Dlatego normalną rzeczą u zdrowego chrześcijanina jest odraza do tego, co serwuje nam świat. Jednakże, czy ma to oznaczać niechęć do seksu w ogóle? Czy seks sam w sobie jest czymś złym?