Czy katolik może nie jeść mięsa? Czy może się skremować?
Czy katolik może nie jeść mięsa? Czy może się skremować?
Kategoria
Podkategoria: Wiara
Czy katolik może nie jeść mięsa? Czy może się skremować?
Na początek chciałbym napisać coś o sobie. Czyli trochę wspomnień.
Na nieszczęście, mając 16 lat, poznałam mojego pierwszego narzeczonego. Moje przyjaciółki ponownie zaczęły na mnie wywierać presję. Byłam czarną owcą, ponieważ byłam jeszcze dziewicą.
Pan Jezus mówi jasno i jednoznacznie: „jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo”. Obie cudzołożące osoby – niewierna żona (mąż) i jej kochanek (jego kochanka) – popełniają grzech śmiertelny.
Podążaj „Śladami Zbawiciela”! Nowa książka pokazuje narodziny i życie Jezusa oraz początek chrześcijaństwa.
Liczne objawienia Świętego Michała miały miejsce również w naszej ojczyźnie. Np. W XIII w. Św. Michał ukazał się księciu krakowskiemu Leszkowi Czarnemu, obiecując zwycięstwo nad Jaćwingami
Rozdział polityki od moralności? W kręgach katolickich popularna stała się ostatnio definicja Jana Pawła II, że polityka jest to roztropna troska o dobro wspólne. Tak rozumiana polityka dotyczy wszystkich, zarówno rządzących jak rządzonych; każdy powinien ją uprawiać na dostępną mu miarę.
Fragment rozdziału Księgi I, rozdziału 16 "Summy przeciwko poganom":
Zadaniem wszystkich przykazań jest wskazywanie granicy, poza którą człowiek nie powinien wychodzić. Jeśli to czyni, niszczy swoją relacje z Bogiem i z innymi, ale niszczy także samego siebie – podkreślił Ojciec Święty podczas audiencji ogólnej. Dziś podjął refleksję na temat ostatniego przykazania Dekalogu: „Nie będziesz pożądał żony... ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego”.
Jak należy prawidłowo podejść do tłumaczenia Pisma sw.? Czy Słowo Boże samo w sobie jest dla każdego wystarczająco zrozumiale w osobistym czytaniu? Czy można zdać się na prowadzenie przez Ducha Świętego w czasie lektury i uzyskać w ten sposób pewność, ze ani inny człowiek, ani nasza fantazja nie wprowadza nas w błąd?
Wszystko Ci się rozsypało? I co dalej? O. Adam Szustak wyjaśnia, jak przeżyć wszystkie "końce świata" w naszym życiu.
W dawnych czasach istniał wśród Żydów zwyczaj religijny, polegający na tym, że dzieci - nawet jeszcze nie narodzone - ofiarowywano służbie Bożej. Dziecko, zanim ukończyło piąty rok życia, zabierano do świątyni w Jerozolimie i oddawano kapłanowi, który ofiarowywał je Panu. Zdarzało się czasem, że dziecko pozostawało dłużej w świątyni, wychowywało się, uczyło służby dla sanktuarium, pomagało wykonywać szaty liturgiczne i asystowało podczas nabożeństw.