Brakuje Ci pewności siebie? Posłuchaj ks. Pawlukiewicza
Brakuje Ci pewności siebie? Posłuchaj ks. Pawlukiewicza
Kategoria
Podkategoria: Wiara
Brakuje Ci pewności siebie? Posłuchaj ks. Pawlukiewicza
Znamy różne typy grzechów. Są grzechy ciężkie i lekkie. Ciężkie nazywamy też śmiertelnymi, bo sprowadzają na nas śmierć duchową. Istnieją trzy znane kryteria, według których oceniamy grzech jako ciężki: pełna świadomość, nieskrępowana wola i tzw. ciężka materia grzechu. Ostatecznie jednak żadna teologia nie podaje ścisłych rozmiarów tej materii i ocena należy do naszego sumienia. Pomocne mogą stać się dla nas katalogi grzechów głównych albo rachunki sumienia, zamieszczone w książeczkach. Św. Paweł np. pisał w Liście do Galatów: „Jest rzeczą wiadomą, jakie uczynki rodzą się z ciała: nierząd, nieczystość, wyuzdanie, bałwochwalstwo, czary, nienawiść, spór, zawiść, wzburzenie, niewłaściwa pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, pijaństwo, hulanki itp.” (Gal 5, 19-21a).
Zachowania i wypowiedzi niektórych znanych powszechnie osób nasycone są takim jadem i złością, że już sam ich widok wywołuje podobne reakcje. Wydawało mi się, że człowiek kulturalny i dobrze wychowany panuje nad sobą. Tymczasem słyszę z ust jakiegoś „specjalisty”, że wszelka złość powinna być wyrzucona na zewnątrz, ponieważ tłumienie lub powstrzymywanie jakiegokolwiek silnego uczucia jest emocjonalnie oraz fizycznie szkodliwe. Jako chrześcijanin mam wątpliwości, czy da się pogodzić powyższy pogląd z chrześcijańskim przykazaniem, że „każdy człowiek winien być chętny do słuchania, nieskory do mówienia, nieskory do gniewu” (Jk 1, 19). Chodzi mi po prostu o to, czy złość jest grzechem
Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan potwierdził dekretem przekształcenie starożytnej świątyni chrześcijańskiej w meczet. Kościół Świętego Zbawiciela na Chorze zbudowany w V wieku przez Bizancjum może utracić bezcenne średniowieczne dzieła sztuki.
Czyściec jest oczyszczeniem naszej miłości, która ma być podobna do miłości Jezusa Chrystusa, jaśniejącej najpełniej w tajemnicy Jego Krzyża i Zmartwychwstania.
W 1674 r. papież Klemens X ogłosił dekretem błogosławionego Stanisława Kostkę Patronem Polski i Litwy na równi ze św. Wojciechem i Św. Stanisławem biskupem i męczennikiem. W 1714 r. papież Klemens XI wydał dekret kanonizacyjny, a samego aktu kanonizacji dokonał jego następca Benedykt XIII w 1726 r.Relikwie świętego spoczywają w Kościele św. Andrzeja na Kwirynale w Rzymie. Dwieście lat po kanonizacji sprowadzono do Polski cząstkę jego relikwii. W uroczystościach jubileuszowych wziął udział prezydent RP Ignacy Mościcki. Od 2011 r. część relikwii spoczywa w Parafii św. Stanisława Kostki w Sulechowie. Główne sanktuarium Świętego znajduje się w Rostkowie (Diecezja Płocka). W 1926 r. do kościoła zostały sprowadzone z Rzymu relikwie Świętego patrona młodzieży. 12 maja 2000 r. kościół w Rostkowie został ustanowiony sanktuarium diecezjalnym św. Stanisława Kostki.
W dniu, w którym Kościół przeżywa liturgiczne wspomnienie św. Stanisława Kostki warto modlić się za jego wstawiennictwem o świętość życia, jaka stała się jego udziałem. Tak, jak życie tego młodego Polaka, Pan Bóg chce uczynić życie nas wszystkich świętym.
Każdy z nas, człowiek świecki, zakonnik czy zakonnica przechodzi przez dni nie do wytrzymania, kiedy wszystko boli, kiedy wszystko drażni, kiedy wszystko ciąży na sercu, czy samo życie, czy praca, czy otoczenie, kiedy od 5, 10 lub 20 lat powtarzają się te drobne ale nieznośne zadrażnienia. Jak trudno wtedy modlić się! Mamy ochotę porzucić wszystko, i otoczenie i siebie samego; właśnie wtedy modlitwa jest nam niezmiernie potrzebna, ale nam się nie chce, lub nie umiemy znaleźć ani słów, ani samego nastawienia, mimo że to jedyne lekarstwo.
Ks. Piotr Pawlukiewicz: W grzechu tylko nie odchodź od Jezusa!
Dziś Kościół święty wspomina św. Hildegardę z Bingen, wielką mistyczkę, autorkę niezrównanych traktatów o duchowości. Bogate dzieło Hildegardy do dziś ożywia i inspiruje tysiące katolików i katoliczek na całym świecie, pomagając im otworzyć się na światło Boga i ujrzeć Jego wielkie łaski. Pomódlmy się dziś słowami jej pieśni, której wyjątkowe piękno nie tylko wspaniale chwali Boga, ale także dając nam wszystkim przedsmak niebieskiej cudowności daje nam nadzieję na spotkanie z żywym Chrystusem!
Słyszy się czasem opinię ludzi niewierzących, że chrześcijaństwo już wyczerpało swoją formułę, weszło w okres swojej starości i trzeba myśleć o religii nowej, na miarę naszych czasów. Że chrześcijaństwo jest religią jednej tylko cywilizacji
Ks. Piotr Pawlukiewicz: Dlaczego Bóg nie reaguje na zło?
Dziś, 15 września wspominamy Matkę Boską Bolesną. Biskup Karol Wojtyła często zaglądał do kościoła franciszkanów znajdującego się naprzeciwko krakowskiej kurii przy ul franciszkańskiej i tam modlił się przed wizerunkiem Matki Boskiej Bolesnej. Miał swoje ulubione miejsce, w jednym z ostatnich rzędów ławek, po lewej stronie od wejścia. Ta postawa biskpa, pełna pokory, długa modlitwa była wzoem dla wielu odwiedzajacych bazylike. Jest tam dziś umieszczona mała tabliczka informacyjna i kożdy może pomodlić się w tym papieskim miejscu.
W 326 roku naszej ery święta Helena matka cesarza Konstantyna przybyła z Rzymu do Jerozolimy. W trakcie swojej wyprawy odnalazła grób Jezusa. Wbrew intencjom pogańskich rzymskich władz forma ukrycia grobu dopomogła świętej. W 135 roku naszej ery cesarz Hadrian zburzył Jerozolimę, po buncie Żydów przeciwnych budowie w tym miejscu rzymskiego miasta Colonia Aelia Capitolina. By zatrzeć pamięć o Jezusie pogański cesarz na miejscu jego grobu zbudował świątynie Junony i Minerwy, dzięki czemu święta Helena wiedziała gdzie szukać grobu Jezusa.