Kiedy złość staje się ciężkim grzechem? - zdjęcie
19.09.20, 12:32

Kiedy złość staje się ciężkim grzechem?

11

Zachowania i wypowiedzi niektórych znanych powszechnie osób nasycone są takim jadem i złością, że już sam ich widok wywołuje podobne reakcje. Wydawało mi się, że człowiek kulturalny i dobrze wychowany panuje nad sobą. Tymczasem słyszę z ust jakiegoś „specjalisty”, że wszelka złość powinna być wyrzucona na zewnątrz, ponieważ tłumienie lub powstrzymywanie jakiegokolwiek silnego uczucia jest emocjonalnie oraz fizycznie szkodliwe. Jako chrześcijanin mam wątpliwości, czy da się pogodzić powyższy pogląd z chrześcijańskim przykazaniem, że „każdy człowiek winien być chętny do słuchania, nieskory do mówienia, nieskory do gniewu” (Jk 1, 19). Chodzi mi po prostu o to, czy złość jest grzechem

Rzecz jasna, nie wszystko, co nazywamy złością i gniewem, jest naruszeniem prawa Bożego, jako że w Liście do Efezjan (4, 26) jesteśmy pouczeni: „Gniewajcie się, a nie grzeszcie”. Werset ten mówi, że istnieje różnica między silną emocją a kipiącą wrogością. Owszem, jest pewna słuszność w przekonaniu, że uczucia złości i gniewu nie powinny być kumulowane wewnątrz. Proces, w którym spychamy silne uczucie w sferę naszej nieświadomości, jest niebezpieczny z psychologicznego punktu widzenia i może w rezultacie objawić się np. w postaci depresji, niepokoju lub różnych zaburzeń fizycznych. Ważne jest też, abyśmy pamiętali, że złość ma naturę emocjonalną i biochemiczną. Ten automatyczny system obronny jest reakcją, która zachodzi bez udziału naszej woli. Z chwilą, gdy organizm przechodzi w „stan alarmu” (a więc adrenalina, podwyższone ciśnienie krwi, przyspieszone bicie serca, pot, przypływ energii w mięśniach), nie sposób lekceważyć uczuć, jakie one wywołują. A ponieważ Bóg stworzył taki system jako środek, za pomocą którego organizm może bronić się przed niebezpieczeństwem, nie należy sądzić, by potępiał On nas za jego prawidłowe funkcjonowanie.

Kiedy złość jest grzechem?

Wtedy, kiedy wciąż na nowo „odtwarzamy” w myśli to, co wywołało naszą reakcję. Kiedy zgrzytamy ze złości zębami i szukamy okazji do zemsty lub gdy napadamy na kogoś w otwartym akcie agresji, wówczas całkiem logiczny jest wniosek, że przekroczyliśmy granicę i weszliśmy w strefę grzechu. Jeśli taka interpretacja Pisma Świętego jest właściwa, wówczas ćwiczenie woli (tzn. praca nad sobą) znajduje się gdzieś pomiędzy dwiema częściami tego wersetu: „gniewajcie się”... „a nie grzeszcie”. Jest takie zdanie w Liście św. Pawła do Rzymian (12, 18): „Jeżeli to jest możliwe, o ile to od was zależy, żyjcie w zgodzie ze wszystkimi ludźmi”. Innymi słowy, Apostoł Narodów oczekuje od nas wszystkich kształtowania w sobie opanowania i powściągliwości. Niektórzy odniosą na tym polu większe sukcesy niż inni dzięki różnicy temperamentu. Nie chodzi jednak o to, by kryć się za swoim temperamentem i zrzucać na niego to, co zależy tylko od naszej woli.

Znosić siebie nawzajem w miłości

Złość, która popycha nas do zranienia bliźniego — gdy chcemy zadać drugiej osobie ból, dociąć jej czy ją ukąsić hodowanym w sobie jadem — jest nie do przyjęcia. Przypomnijmy sobie przeżycia św. Piotra Apostoła, gdy krzyżowano Jezusa. Jego emocje były w stanie zupełnego zamętu. Jezus jednak upomniał go ostro, gdy ten odciął ucho rzymskiemu żołnierzowi. Jeżeli kiedykolwiek był ktoś, kto miałby jakieś usprawiedliwienie” dla swojego wybuchu złości i gniewu, to tą osobą wydawałby się porywczy Piotr. Mimo to Jezus nie zaakceptował jego zachowania. W tym wydarzeniu tkwi istotne przesłanie skierowane do nas wszystkich. Nic nie usprawiedliwia postawy nienawiści lub pragnienia wyrządzenia krzywdy drugiemu człowiekowi, i stąpamy po grząskim gruncie, jeśli nasze czyny, a nawet same myśli zaczynają prowadzić nas właśnie w tym kierunku (por. Mk 5, 22). A zatem, jak mówi św. Paweł w Liście do Efezjan (rozdz. 4): „Niech nad waszym gniewem nie zachodzi słońce. (...) Niech nie wychodzi z waszych ust żadna mowa szkodliwa, lecz tylko budująca, zależnie od potrzeby, by wyświadczała dobro słuchającym. (...) Niech zniknie spośród was wszelka gorycz, uniesienie, gniew, wrzaskliwość, znieważenie — wraz z wszelką złością. Bądźcie dla siebie nawzajem dobrzy i miłosierni. Przebaczajcie sobie, tak jak i Bóg wam przebaczył w Chrystusie”.

Ks. Zdzisław Wójcik

Komentarze (11):

katolicka kretynizacja polski 🇵🇱 i spółka2020.09.28 13:46
Jak ja nienawidzę tej katolickiej Polski! Jak ja nienawidzę Kościoła, Krzyża, Eucharystii, Bożego Miłosierdzia! Nie dziwcie mi się, nie oburzajcie. To mój pan, szatan, przegrany na całą wieczność anioł zła i kłamstwa, który nie chciał służyć Bogu, tak mi każe... Dzięki Kościołowi tyle dusz unika w Pol-sce piekła! A ja tak się staram… I wszystko to na nic!
Anonim2020.09.19 17:06
Dla KRK wszystko co było ( i jest ) niezgodne z interesami tego imperium od jego zarania było grzechem . Dla pospólstwa , szlachty i mieszczaństwa był to grzech za który szło się do piekła . Dla niepiśmiennego ludu przedstawiano je na obrazach by pobudzić wyobraźnię . Słowa lub jakiekolwiek działania przeciwko narzuconym doktrynom nazywano herezją i za to groziły represje . Między innymi stos . Arystokrację i rody rządzące za wyłamanie się spod kurateli KRK lub działania przeciwko jego interesom karano ekskomuniką . Bano się tego , gdyż to było wykluczenie . Niemożliwe było zawieranie jakichkolwiek sojuszy . Księstwo czy królestwo było zdanie tylko na siebie i padało łupem sąsiadów . Jeden Henryk VIII się wyłamał . Łokietek był zmuszony do przyjęcia chrztu by ochronić swoje księstwo przed najazdami z Zachodu . Chrobry by wzmocnić swe ziemie przez całe życie zabiegał u papieża o koronę . To tak w największy skrócie .
mądry2020.09.19 17:37
leki zażyte dziś?
ALEDAŁEŚ2020.09.19 19:53
Chłopie, skąd wziąłeś takie rewelacje??
rebeliant2020.09.19 14:39
„każdy człowiek winien być chętny do słuchania, nieskory do mówienia, nieskory do gniewu” a zatem ten chłopiec z Poznania, którego gwałcił ojciec z kolegami wyląduje w piekle za to, że wciąż rozpamiętuje i się gniewa, że chce odwetu. W tym pieprzeniu przenajświętszych ojczów kościoła słychać odwieczne marzenie marksistowskich oraz bandyckich elit - a mianowicie, aby czerń nawet nie myślała o proteście nie mówiąc już o pomście. Innym nastręczacie wytrzymywanie gołą d...ą na mrowisku, a sami nie darowaliście złomiarzowi miedzianych rynien. Ekskomunikujcie też biskupa Kazimierza Floriana Czartoryskiego, który wysłał 200 żołnierzy do tłumienia buntu chłopów. Ja wiem, że wy lubicie, aby wasza ofiara nie wierzgała i do ujarzmienia bydła nawet Boga zaangażujecie. Jeśli o mnie chodzi to ja nikomu nie przebaczam, nie przebaczam również nie swoim oprawcom - czyli nie przebaczam za krzywdy innych - pomsty wypatruję jak nie tu to po drugiej stronie. Nie przebaczam, pomsty wypatruję i dlatego do spowiedzi już nigdy nie pójdę. Żaden Bóg nie będzie oprawców oczyszczał z win bez woli pokrzywdzonych. Jeśli pokrzywdzona osoba wybierze pomstę, to pomsty tej dostąpi. To ja mam teraz pomysł na życie... niech teraz mi inni przebaczają. Ostatnimi czasy papka kościelna skierowana jest na wyjątkowe piętnowanie pokrzywdzonych oraz litowanie się nad sprawcami (no chyba, że chodzi o kościelne rynny miedziane lub skarbony). Dodam wam jeszcze tak na koniec od serca: ci którym "przebaczyliście" - czytaj: zaniechaliście odwetu - postrzegają was jak cwe...li do posuwania, śmieją się z was i radują, że za parę dni znowu was wy...ają, a wy będziecie przyjmować razy na ryj. Bóg wspomniał coś o zatraceniu duszy... no ja bym swoją duszę zatracił, gdybym kłamliwie zaparł się nieodzownej jej części - czyli pomsty i odwetu. Jeśli drogi krajanie widzisz, że dziecko twoje biją to nie wahaj się, lecz wyprowadź kopa na mordę bijących, gdyż dziecko prześladowane, które w nikim nie widzi oparcia - mało tego znajduje jeszcze dobroduchów, którzy potępiają, że jest takie nerwowe - może popełnić samobójstwo... no a wtedy to cała orkestra kościelna z babamy moherowymi wyleci naprzód z okrzykiem "olagoba, co tam u tych Nowaków sie działo ?! No przecież u nich święte obrazy nie wisiały i dlatego ich buk pokarał". Z jednym muszę się zgodzić jeśli chodzi o objawienia różnych "mistyków", że w Watykanie stanie jakaś armia i dobierze się do d...y świętemu oficjum, wówczas zobaczymy jak chętnie dobroduchy siadają gołą d. na mrowisku. Tylko, że staremu dziadowi łatwiej nadstawić głowy niż np. takiej matce, czy ojcu, którzy muszą podjąć walkę przed oprawcami.
I jak widać , jestem tyż doktór .2020.09.19 14:00
Jestem głupia pisda ruso - mongolska która wyciera Polskim Panom doopy , ale jestem pisda która poucza innych o pisowni polskowo jazyka . Mam ambicje filozoficzne , polityczne a ostatnio "genetyczne " . Tak , tak , to ja : ebz , bubu , zelfa a kiedyś miałam obrazek i nazywałam się Stachu .
Juzwa mać2020.09.19 15:36
Tyż żeś się pochwalił
Zefla2020.09.19 16:30
Już raz pisałam temu tumanowi , że nie " Zelfa " , tylko " Zefla " . Stare śląskie zgermanizowane imię od Józefy . Nadal nie kuma . Napisałam też : pisz jak najwięcej . Niech wszyscy wiedzą jak Żydzi traktują rdzennych mieszkańców tych ziem . Drwiną , wyśmiewaniem , upokarzaniem . Wykorzystują ich jak się da jednocześnie stosując stary , jeszcze znany Jezusowi sposób : szyderstwo .
Anonim2020.09.19 13:52
Złość jest naturalną reakcją organizmu na stres frustrację itp. szkodliwe czynniki . Należy ją jednak niewątpliwie kontrolować podczas wyładowań . Dobry jest samotny krzyk , tłuczenie czegoś , bieg , głębokie oddychanie .
kapot2020.09.19 13:20
biadolinki nauczają co to jest grzech śmiertelny...to ja Wam powiem za co w piekle w śmierci klinicznej byłam...za wyśmiewanie zboczeńca, złodziejki i rozwodnika...do piekła zmierzamy bo Bóg jest takim samym przestępcą w ludzkich oczach jak My ludzie w Jego...Bóg łamie art. 162 Kodeksu Karnego
miecio2020.09.19 12:53
Czy jako gej mogę wyznać miłość prezesowi JK a on powinien zacząć żyć ze mną w miłości ? PS Pytanie do rzecznika PiS p.AG