Chrystus Królem Wszechświata. Ale czy moim?
Niebo podobne jest królowi. Niebo jest królestwem, jest monarchią. Jeszcze i dzisiaj. Nowoczesna ludzkość jest antymonarchiczna. Najpierw przyszła tak zwana reformacja i podważyła tron Króla duchownego – papieża. Potem przyszła rewolucja i podważyła trony królów politycznych. I wreszcie wystąpił liberalizm i z obu potomkami swymi, socjalizmem i komunizmem, zatrząsł tronem Boga. Bezbożny rosyjski bolszewizm stanowi tylko ostatnią radykalną fazę antymonarchizmu, zapoczątkowanego przez Lutra. W pierwszej linii nie chodzi tu o formę rządu. Forma rządu to zupełnie odrębna sprawa. Wgłębi chodzi o rewolucyjny ruch duchowy, o wstąpienie na tron indywiduum, o monarchię ludzkiego “ja”.