Ks. Piotr Pawlukiewicz: Nie zmieniaj życia w piekło
Ks. Piotr Pawlukiewicz: Nie zmieniaj życia w piekło
Kategoria
Podkategoria: Wiara
Ks. Piotr Pawlukiewicz: Nie zmieniaj życia w piekło
O. Jacek Salij OP – komentarz do Ewangelii na IV Niedzielę Wielkanocną Już w Starym Testamencie mamy wspaniały obraz kochającego pasterza. „Podobnie, jak pasterz pasie swą trzodę — czytamy w Księdze Izajasza (40,11) — gromadzi ją swoim ramieniem. Jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie”. A Psalmista wyśpiewuje swą wdzięczność, że tak namacalnie może doświadczać pasterskiej opieki Boga: „Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć, orzeźwia moją duszę” (Ps 23). Dokładnie w tę symbolikę wchodzi Pan Jezus w swojej przypowieści o pasterzu, który zostawia dziewięćdziesiąt dziewięć owiec, ażeby szukać tej jednej owieczki, która się zgubiła.
- Potrzebujemy znacznie gorliwszej modlitwy o nowe powołania kapłańskie, aby nie zabrakło nam głosicieli i szafarzy sakramentów, bo ludzie zawsze – również w epoce dominacji techniki i globalizacji – będą potrzebowali Boga – napisał abp Stanisław Gądecki, metropolita poznański, w Liście na Niedzielę Dobrego Pasterza.
W dobrze zorganizowanej pracy musi być zawsze miejsce na jej pełne zrozumienie. Rozum ludzki, wola człowieka muszą coś z pracy wynosić. Otrzymany rozkaz musi być poddany ocenie rozumu. On to bowiem wskazuje nam drogi do najlepszego wykonania pracy ludzkiej – pisał ks. Stefan Wyszyński w 1946 roku. Fragment jego książki „Duch pracy ludzkiej” przypomniano w „Teologii Politycznej Co Tydzień”: „Prawo (do) pracy”
- Rodzina to nie nuda dla tych, którzy się kochają miłością sprawiedliwą. Tak uważał kard. Stefan Wyszyński. Ci, którzy zdecydują się poznać jego nauczanie, szybko odkryją, jak bardzo Prymas kochał polskie rodziny, jak dobrze znał ich bolączki i jak często podkreślał, że szczęśliwa rodzina to wspólnota miłująca i sprawiedliwa.
PIERWSZE CZYTANIE Piotr cudownie uzdrawia chorych
Jerzy pochodził z Liddy (Azja Mniejsza). Zachowały się o nim nikłe dane biograficzne, jednak są bardzo liczne i wczesne dowody kultu Świętego. Jego ojcem miał być Pers - Geroncjusz. Syn miał być uproszony przez rodziców w późnej ich starości długą modlitwą. Jerzy jako ochotnik wstąpił do legionów rzymskich. Doszedł do rangi wyższego oficera (trybuna?). Podczas prześladowań za czasów Dioklecjana jako chrześcijanin odmówił złożenia ofiary bóstwom rzymskim (305?). Rozdał wcześniej całą swą majętność ubogim. Poddano go okrutnym i długim męczarniom - według niektórych tekstów trwały one aż 7 lat. Przybijano go do krzyża, torturowano na katowskim kole. Umęczono go w Diospolis na terenie Palestyny.
Dzięki modlitwie o. Petera Mary Rookeya, tysiące ludzi z całego świata zostało uzdrowionych na duszy i ciele. Ojciec Rookey przez wiele lat posługiwał swoim nadzwyczajnym charyzmatem, odprawiając Msze z modlitwą o uzdrowienie, a także odbierając telefony z prośbą o modlitwę w biurze Międzynarodowej Posługi Miłosierdzia.
Wtedy Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. A gdy przepościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, odczuł w końcu głód. Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem». Lecz On mu odparł: «Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych». Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na narożniku świątyni i rzekł Mu: «Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, jest przecież napisane: Aniołom swoim rozkaże o tobie, a na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień». Odrzekł mu Jezus: «Ale jest napisane także: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego». Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: «Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon». Na to odrzekł mu Jezus: «Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu
Eucharystia to uwielbienie. A wiemy już, że uwielbienie, to największe powołanie Aniołów. Jest to coś, co oni robią nieustannie.
Modlitwą za prześladowanych chrześcijan chcemy wyrazić swój sprzeciw wobec coraz bardziej nasilającej się agresji wymierzanej przeciwko chrześcijanom na całym świecie, ale również w Europie i Polsce. Chcemy także pomóc tym, którzy z powodu wyznawania wiary w Chrystusa są nękani, a nie rzadko oddają również życie za wiarę. Nasza pomoc może przybrać m.in. formę modlitwy, do której zachęcamy.