By pojednać się z Bogiem, najpierw pojednaj się z bratem
PIERWSZE CZYTANIE Bóg nie chce śmierci grzesznika
Kategoria
Podkategoria: Wiara
PIERWSZE CZYTANIE Bóg nie chce śmierci grzesznika
Panie Jezu Chryste, dla nas przyjąłeś los ziarna pszenicy, które pada w ziemię i obumiera by wydać plon obfity (J 12, 24).Zapraszasz nas byśmy kroczyli za Tobą tą drogą, gdy mówisz: «Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne» (J 12, 25).[…] Pomóż nam [w tym Wielkim Poście] towarzyszyć Ci nie tylko szlachetnymi myślami,lecz przejść Twoją drogę sercem, nawet więcej: konkretnymi uczynkami codziennego życia.Dopomóż nam wejść na drogę krzyża całymi sobą i na zawsze pozostać na Twej drodze.Uwolnij nas od lęku przed krzyżem, ze strachu przed wyśmianiem przez innych, z obawy,że nasze życie może się nam wymknąć, jeśli nie chwycimy wszystkiego, co niesie.Pomóż nam demaskować pokusy,które obiecują życie, lecz których ułudy zostawiają w nas ostatecznie pustkę i zawód.Pomóż nam nie chcieć zawładnąć życiem, ale je dawać.Dopomóż, abyśmy towarzysząc Ci na drodze pszenicznego ziarna, znaleźli w «traceniu życia» drogę miłości, drogę,kt
Międzynarodowy Ruch Osób z Upośledzeniem Umysłowym, ich Rodzin i Przyjaciół „Wiara i Światło” świętuje 50. rocznicę istnienia. Z powodu epidemii zaplanowana pielgrzymka ekumeniczna na Jasną Górę z udziałem wspólnot Ruchu z kilku krajów niestety nie będzie mogła się odbyć. Z tego też powodu Matka Bożaw kopii obrazu jasnogórskiego peregrynuje do członków ruchu "Wiara i światło".
"Po moim nawróceniu wszystko było radosne i proste: Bóg istnieje, radość potężna, ocean światła i słodyczy" - wyznaje Andre Frossard. "Byłem więcej niż oczarowany, pełen szalonej wdzięczności wobec ogromu miłosiernego piękna. Bóg jest miłością i ta miłość uczyła mnie, że jest przyczyną i celem wszystkiego, co istnieje. Żadne stworzenie nie istnieje tylko dla siebie, ale dla drugiego stworzenia, dla wszystkich innych, poczynając od Boga samego, z którego wypływa wszystko. (...) Uporczywe wpatrywanie się w samego siebie napotka w końcu na przepaść nicości, z której jakaś cudowna dobroć nas wyciągnęła" (Bóg i ludzkie pytania, s. 8-9).
Drodzy bracia i siostry!Ewangelia dzisiejszej niedzieli zawiera dwa wezwania Jezusa: z jednej strony «nie bójcie się» ludzi, a z drugiej «bójcie się» Boga (por. Mt 10, 26. 28). Pobudza nas to do refleksji nad tym, jaka jest różnica między ludzkimi lękami i bojaźnią Bożą. Strach jest naturalnym wymiarem życia.Od dzieciństwa boimy się różnych rzeczy, ale potem okazuje się, że są one wyimaginowane i strach mija; później rodzą się inne lęki, które mają konkretne podstawy w rzeczywistości: trzeba im stawić czoło i je przezwyciężyć ludzkimi siłami, pokładając ufność w Bogu. Istnieje także, zwłaszcza dzisiaj, rodzaj jeszcze głębszego strachu, natury egzystencjalnej, który graniczy niekiedy z trwogą: bierze się on z poczucia pustki, związanego z pewnym typem kultury, przesyconej szerzącym się teoretycznym i praktycznym nihilizmem.W obliczu licznych i zróżnicowanych ludzkich lęków słowo Boże jest jasne: ten, kto «boi się» Boga, «nie lęka się». Bojaźń Boża, którą Pismo Święte nazywa «początkiem
Od wieków w Watykanie czczony jest wizerunek Jezusa, który miał odbić się na chuście Weroniki. Czy to prawdziwe oblicze? Czy jest to chusta Weroniki? I czy płótno to rzeczywiście znajduje się jeszcze w Watykanie? Paule Badde twierdzi, iż wizerunek zwany vera eikon (tzn. prawdziwe oblicze), został wykradziony z bazyliki św. Piotra przed 500 laty, a przechowywany jest obecnie w Manopello. Płótno to nie jest jednak chustą Weroniki lecz całunem, którym przykryto twarz Chrystusa po złożeniu do grobu Z Paulem Badde rozmawia Judyta Syrek W książce „Boskie oblicze” przedstawia Pan historię prawdziwego wizerunku Jezusa odbitego na delikatnej tkaninie. Czy rzeczywiście jest to prawdziwe oblicze, niepisane ludzką ręką? Istnieją przesłanki, przemawiające za tym, że faktycznie jest to obraz niemalowany ludzką ręką, ten o którym słyszymy od dwóch tysięcy lat. Chociaż obraz ma charakter szkicu, malunku, holografii, to nie jest wykonany żadną z tych wymienionych technik. Poza tym obraz ma nieporównywa
,,W oczach Bożych prawdziwe nawrócenie to takie, które jest nawróceniem serca''
Coraz trudniej jest czuć się w naszym świecie jak w domu. Zmiany następują tak szybko, że ledwie dajemy sobie radę z ich rejestracją. Dotyczy to również przekonań związanych z tym, co będzie "potem" - czy będzie i jakie będzie. Wyobraźnia nie nadąża za nauką, techniką czy nawet współczesną filozofią i teologią. Zadomowił się w niej średniowieczny obraz przyjścia Pana z trąbami archanielskimi. Nasze - czyli mieszkańców Europy teraźniejsze doświadczenia zmąciły ten obraz.
Bł. Aleksandrina Maria da Costa jest jedną z największych, a zarazem najbardziej zapomnianych mistyczek XX wieku. Kiedy o. Amorth, słynny watykański egzorcysta, odkrył jej niezwykłą historię i charyzmat uśmiechu, szczerze zapragnął poznania tajemnicy błogosławionej. Owocem tego pragnienia była jedyna w jego karierze biografia. Przeczytaj wstęp o. Amortha do jego książki o bł. Aleksandrinie “Ukryta w uśmiechu. Bł. Aleksandrina Maria da Costa”.
PIERWSZE CZYTANIE Nawrócenie sprowadza miłosierdzie Boże
„25 marca 1984 roku Jan Paweł II wypowiedział modlitwę w formie egzorcyzmu. Widząc, że świat pogrąża się w mroku i istnieje możliwość wojny, oddał świat pod opiekę Niepokalanej. To właśnie ona miała przynieść wyzwolenie i uratować ten świat” – przypomina ks. Mateusz Szerszeń.
Panie Jezu Chryste, przychodzę dziś do Ciebie z całym swoim życiem. Ty mnie najlepiej znasz i tylko Ty dokładnie wiesz, co dzieje się w moim sercu. Ty od zawsze nade mną czuwasz. To Ty kochasz mnie odwieczną miłością tak, jak nikt na ziemi kochać nie potrafi. Twoje spojrzenie jest zawsze spojrzeniem akceptacji i miłości. Pomóż mi zrozumieć, że zawsze patrzysz na mnie życzliwie. Pomóż mi zrozumieć, że Twoje spojrzenie zawsze wyraża troskę o mnie. Ty znasz moje myśli i intencje, moje słowa i czyny. Ty wiesz najlepiej, co w moim życiu było dobre, a co złe. Przychodzę do Ciebie, Panie Jezu, aby powierzyć Ci swoją młodość. Chcę, aby moje życie było dobre. Potrzebuję Twojego światła i Twojej pomocy. Nie wiem jeszcze, jaką iść drogą. Wiem jedno -- że Ty przez wieki mówisz do człowieka: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem”. Jeśli Ty, Panie Jezu, masz być dla mnie drogą, to muszę spojrzeć wstecz na swoje dotychczasowe życie. Wyprostuj, Panie, moją dotychczasową drogę. Chcę żyć w prawdzie. Wiesz,
Ks. Dominik Chmielewski: POKUTA. Jak pokutować w czasach ostatecznych