Wiadomości
Posiedzenie Rządu. Wielogodzinne obrady nad sprawami wagi państwowej i międzynarodowej. Zapadają uchwały dotyczące życia, zdrowia i bezpieczeństwa. Na stole obrad rządu cały, obfity bufet, który w migawkach tv z posiedzeń rzuca się wprost w oczy. Przed każdym z ministrów i przed premierem - o zgrozo - talerzyki z owocami, ciasteczkami, kanapkami, kawa i herbata w dzbankach, buteleczki z napojami. Stoją szklanki i filiżanki. Toż to przecież hańba! Wstyd i zdrada interesów państwa! Co powie Bruksela i Paryż na takie chamstwo i brak kultury. Słoma z butów i pantofelków tych ministrów i ministerek wypada na rządowe podłogi, które winniśmy całować i cześć im oddawać! Co z wizerunkiem Polski na świecie! Żrą tam sobie jak świnie, od koryta nie można ich oderwać, chamy jedne! Można przecież zrobić przerwę w obradach, są wydzielone pomieszczenia socjalne, jak u mnie w robocie.