Transseksualiści będą gorszyć w Krakowie
Festiwal, który odbędzie się pod koniec maja w Krakowie, ma – wedle zapowiedzi organizatorów - przede wszystkim edukować o różnorodności płciowej: „W naszym przekonaniu płeć nie jest czarno-biała, a społecznie definiowane kategorie męskości i kobiecości to kostiumy, które codziennie na siebie ubieramy”. Nie wszyscy czują się w nich wygodnie: „Jednych owe mundurki śmieszą, dla innych są za ciasne, nieprzystające do wewnętrznego ja. Jeszcze innym całkowicie uniemożliwiają swobodną i autentyczną ekspresję. Osoby, których identyfikacja płciowa określana jest terminem „trans*” - osoby transeksualne, transgenderowe, genderqueer, transwestytyczne, i wiele innych – chcą swój kostium zrzucić lub poprawić – na stałe lub tymczasowo. Przeciwstawiają się przypisanym przez społeczeństwo rolom wzbogacając nasze rozumienie płci i płciowości”. Co zatem przygotowali organizatorzy? Dyskusje, warsztaty, filmy i wystawy. Ot choćby film o Annie Grodzkiej, czy wystawę zdjęć Ryszarda Kisiela “Le Cabaret Trave