Słaba Rosja straszy bronią jądrową, ale to blef karła w potrzasku
„Rosja i USA mogą wywołać przypadkową wojnę atomową, której przyczyną będzie wadliwa praca służb wywiadowczych lub błędna interpretacja drugiej strony” — powiedział portalowi gen. James Cartwright, który do niedawna dowodził amerykańskimi siłami jądrowymi.O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy generała Waldemara Skrzypczaka, a także redaktora naczelnego portalu „Dziennik Zbrojny” Mariusza Cielmę.Gen. Waldemark Skrzypczak: „Wykluczam możliwość wojny jądrowej. Mogło do niej dojść w czasie kryzysu kubańskiego, teraz takiego zagrożenia porównywalnego z tym kryzysem nie ma. Generalnie wojna jądrowa jest w ustach polityków i niektórych ekspertów. Nie wiem czemu ma służyć to straszenie ludzi wojną jądrową, ale na pewno nie temu, by uspokoić nastroje społeczne. Uważam, że jest to gra i to gra ludzi, którzy chcą zastraszyć społeczeństwo. Polacy się nie boją. Straszenie Iskanderami, bronią jądrową w moim przekonaniu nie ma sensu. Myśmy się do tego przyzwyczaili. W tym zagrożeniu wojną jądrową ży