Wiadomości
Celebryci ruszyli ławą, jak Polska długa i szeroka, aby wesprzeć kandydata Salonu, gwaranta tego, że będzie, jak było – Bronisława Komorowskiego. No, z tą Polską trochę przesadziłem, bo celebryci gnieżdżą się głównie w Warszawie i z perspektywy Krakowskiego Przedmieścia, z odpowiednią wyższością patrzą na „Polskę B” i „Polskę C” Wyższość taka, że na granicy pogardy (już Jan Sztaudynger pisał: „Polska A, Polsce B każe się całować w D). Ruszyli, bo słynny „mecenas kultury” (proszę wybaczyć ironię) znalazł się w opałach i odtrąbiono alert dla celebryckich gwiazd i celebryckiego pospólstwa. Wspomniałem o Bronisławie „Panie Pośle, Panie Pośle” Komorowskim, rzekomym mecenasie kultury, bo to doprawdy zadanie dla psychiatry a nie publicysty, dlaczego tzw. ludzie kultury, którzy jeszcze parę miesięcy temu słusznie rozdzierali szaty nad tym, że władza kulturę ma w nosie i ową kulturę traktuje per noga ‒ teraz – to klasyczna schizofrenia ‒ wystąpili w obronie tejże gasnącej władzy, której istotny