Wiadomości
Oto co napisał Pieczyński, aktor, myśliciel współczesnego antyracjonalizmu, czyli ateizmu: „Kościół jest potrzebny (po co tego aktor nie rozwija), ale co z przestępcami, którzy go prowadzą, co z obłudą, co z oszustwami? Ten świat to rezultat ich działań”. Ale teraz najlepsze: „Jak walczyć z tym, że ludzie wierzą mordercom? Czuję zmęczenie i jałowość. Nie potrafię siebie wyleczyć a chcę wyleczyć naród. Czy słyszę głos duszy? Wydaje mi się, że tak. A moje błędy i słabości, które chcą korygować guru którzy do mnie napisali? Przecież te błędy to również ja, to mój autentyzm”. Ksiądz – morderca, biskup – morderca? Jakiego guru słucha aktor Pieczyński?